Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do aktualności (2126)

Polowanie na... bobry

26-10-2009

 

Na Stawach Dojlidzkich w Białymstoku rozpoczęły się jesienne odłowy bobrów. To pierwsze z dziesięciu miejsc w regionie, gdzie odbędą się bobrowe "przeprowadzki". W tych miejscach te zwierzęta powodują spore szkody - głównie w gospodarstwach rybackich.


Zwierzęta te są pod częściową ochroną. Dlatego też odłowy prowadzi specjalna kilkuosobowa grupa z Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) w Suwałkach. Związek ma wieloletnie doświadczenie w tym zakresie. Odławia i przesiedla bobry w różnych miejscach w Polsce.


Jak powiedział PAP prezes PZŁ w Suwałkach, łowczy okręgowy Jan Goździewski, mimo trwających prac istnieje prawdopodobieństwo  że nie uda się w Stawach Dojlidzkich odłowić choć jednego bobra. A to dlatego, że w ostatnim czasie został obniżony poziom wody w niektórych zbiornikach i bobry mogły się stamtąd przenieść w inne miejsce.


Bobry uszkodziły groble oddzielające stawy, co powoduje, że przecieka przez nie woda w miejscach, gdzie nie powinna. Cały kompleks stawów liczy około 200 hektarów i jest użytkowany przez gospodarstwo rybackie.


W zlokalizowaniu bobrów pomagają myśliwym specjalne psy - norowce z grup terrierów. To m.in. dwie suki: Tina i ucząca się dopiero tej sztuki Nora - poinforował Goździewski. Psy te potrafią wyczuć bobra, nie boją się tych zwierząt, nie są płochliwe, a ponadto nie boją się wchodzić do nor pod ziemię, dlatego są w odławianiu bobrów bardzo pomocne.


Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku wydała zgodę na odłowienie i przesiedlenie 25 bobrów. Koszt całkowity takiego przedsięwzięcia to około 20 tys. zł. Ponadto w tym roku złożono do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku 23 wnioski o odłów bobrów - poinformowała rzeczniczka Małgorzata Wnuk.


Z danych RDOŚ wynika, że w Polsce jest około 45 tys. bobrów z czego jedna trzecia zamieszkuje województwo podlaskie. Problemem jest też to, że bobrów nie ma gdzie przesiedlać, gdyż występują powszechnie. Zbyt duża liczba osobników w jednym miejscu może spowodować, ze bobry zaczną ze sobą walczyć - argumentowała wcześniej RDOŚ.


Do największych szkód dochodzi na terenie powiatu białostockiego, monieckiego, sokólskiego i suwalskiego. Budowane przez nie tamy przyczyniają się do zalewania pól i łąk, bobry niszczą także drzewostan. Jest to jednocześnie zwierzę, które pozytywnie wpływa na przyrodę, przyczynia się do odtwarzania pierwotnych stosunków wodnych w środowisku, w tworzonych przez bobry zbiornikach wodnych rozpoczynają się procesy torfowiskowe i pojawiają się rzadkie gatunki owadów wodnych.

 

 

źródło: PAP/podroze.onet.pl


Komentujesz: Polowanie na... bobry

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie