Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do aktualności (2126)

Marek Kamiński przepłynął wpław Wisłę



29-11-2010



W ubiegłą niedzielę, słynny podróżnik Marek Kamiński przepłynął wpław Wisłę. Wszystko w ramach happeningu "Jaka ma być Twoja Wisła?", promującego spędzanie czasu nad rzeką. – Było zimno, ale przyjemnie – powiedział podróżnik po wyjściu z wody.


Kamiński swoją wodną "wyprawę" zakończył przy Płycie Desantu, niedaleko Cypla Czerniakowskiego. - Tuż po wyjściu z wody Pan Marek został otoczony przez uczestników happenigu i wspólnie z nimi posiedział chwilę przy ognisku, opowiadając o swoje mroźnej wyprawie - powiedziała Katarzyna Strojna, z biura prasowego Fundacji Marka Kamińskiego. Po spotkaniu z warszawiakami podróżnik pojechał do hotelu, by się ogrzać i wypocząć.


Dodatkową atrakcją happeningu była możliwość zobaczenia, jak będą wyglądały warszawskie Bulwary Wiślane po rewitalizacji oraz jak warszawiacy bawili się nad rzeką w okresie międzywojennym. Ci, którym zrobiło się zimno, podczas imprezy dostali grochówkę i herbatę. - Jemy, bawimy się, jest bardzo wesoło - zapewniała w czasie imprezy Strojna.


Marek Kamiński swoim wyczynem chciał przedstawić swoją wizję dotyczącą możliwości rozwoju terenów nadwiślańskich oraz ochrony Wisły. - Zdecydowałem się na przepłynięcie Wisły wpław, ponieważ zależy mi na rozpoczęciu społecznego dialogu dotyczącego przyszłości Wisły. Chciałbym, aby Polacy przypomnieli sobie o niej i zaczęli korzystać z możliwości jakie ona daje. A jest ich naprawdę wiele! – pisał na swojej stronie internetowej.


Źródło: tvnwarszawa.pl

Komentujesz: Marek Kamiński przepłynął wpław Wisłę

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Fotogaleria: Galeria artykułu



Tagi: warszawa, kamiński, rzeka wisła, happening, pływanie


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie