Boże Narodzenie na Mazowszu
12-12-2011
Święta Bożego Narodzenia to dla niemal wszystkich naszych rodaków najważniejsze i jednocześnie najbogatsze w tradycję święta. W Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, z okazji zbliżających się świąt, przygotowano wystawę „Boże Narodzenie na Mazowszu”. Wystawa potrwa od 11 grudnia do końca lutego 2012 roku.
Ich tematyka współgra z kolejnymi odsłanianymi przez nas kartami kalendarza i zwraca uwagę na najbardziej istotne momenty w roku. Jednym z nich są niewątpliwie Święta Bożego Narodzenia. Udostępniana tradycyjnie w 10 wnętrzach z przełomu XIX i XX wieku oraz wnętrzach dworskich wystawa „Boże Narodzenie na Mazowszu” cieszy się dużym zainteresowaniem zwiedzających.
W izbach dostrzec można drzewka choinkowe udekorowane ozdobami ze słomy i bibuły, orzechami, jabłkami, czy też wypiekanymi własnoręcznie piernikami. W domach o niewielkich rozmiarach ze względu na oszczędność miejsca drzewka choinkowe podwieszano pod sufitem. Jednak zanim do Polski dotarły choinki w kątach izb umieszczano snopy niewymłóconego zboża, udekorowane światami, czyli ozdobami wykonanymi z opłatka o różnorodnych kształtach. Tego typu upamiętnianie rolniczego pochodzenia Świąt Bożego Narodzenia także można będzie ujrzeć w skansenowskich izbach. Nakryte sianem i białym obrusem stoły zastawione wigilijnymi potrawami zdają się już tylko czekać na to, aż zasiądą do nich gospodarze.
Dawniej, podobnie zresztą jak dziś, przygotowania do Świąt koncentrowały się na przygotowywaniu wigilijnych potraw. We wnętrzach chałup istotny element stanowić będą zatem składniki niezbędne do wypieku świątecznych ciast: suszone śliwki, orzechy, czy jabłka. Wystawa „Boże Narodzenie na Mazowszu” stwarza okazję do poznania wieczerzy wigilijnej sprzed lat. Dawniej typowymi mazowieckimi potrawami wigilijnymi były: kapusta z grochem, kluski z makiem, kapusta z grzybami, barszcz grzybowy, zupa z suszonych owoców, ziemniaki z wody, racuchy zwane słodziakami, ryby, pierogi z kapustą i grzybami, czy rwaki – ręcznie wyrabiane kluski. Obecnie wiele z nich zajmuje miejsce również na naszych stołach, ale część odeszła w zapomnienie. Podobnie jak bożonarodzeniowe rytuały. Jednym z nich był zwyczaj polegający na kruszeniu kolorowego opłatka do koszyka z sianem i obdzielanie nim zwierząt w stajni czy stodole na znak pojednania. Fragment opłatka lądował też w studni, gdyż zabieg ten zapewnić miał zdrową wodę. Ława odświętnie nakryta do wieczerzy wigilijnej, na której piętrzą się tradycyjne potrawy oraz koszyczek z barwnym opłatkiem stanowią istotny fragment muzealnej ekspozycji.
Przygotowania do Świąt jawią się także jako łuskanie fasoli, pieczenie chleba, a nawet przygotowywanie pochodni do wyjścia na pasterkę. W jednej z izb można będzie ujrzeć grupy kolędnicze, które według tradycji odwiedzały gospodarzy sąsiednich domostw. Warto wymienić chociażby grupę z gwiazdą, chłopców z szopką, Trzech Króli oraz Herodów. Grupy te przyjmowano chętnie wierząc, że ich życzenia mają magiczną moc sprawczą. Za śpiewanie kolęd nagradzano członków grup łakociami, potrawami z wigilijnego stołu, a nawet drobnymi pieniędzmi.
Tekst: Agnieszka Jezierska - Chalicka















Wpisz komentarz
Zamknij to okno