Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do aktualności (2126)

Białystok: jarmark jak w XVIII wieku


21-06-2010

Wyroby rękodzieła ludowego, w tym glinianą ceramikę, a także tkaniny, rzeźby, narzędzia rolnicze, wyroby kowalskie i z wikliny oraz popularniejszą z roku na rok kuchnię regionalną: pieczywo, sery i wędliny - można było kupić w niedzielę w centrum Białegostoku.

Na placach po obu stronach ratusza, siedziby Muzeum Podlaskiego, odbył się bowiem "Jarmark na Jana", największa w roku taka impreza w mieście. Jarmark świętojański nawiązuje do tradycji targowej miasta na mocy przywileju targowego, jaki Białystok otrzymał 29 stycznia 1749 roku od króla Augusta III Sasa.

Przywilej zapisano w dokumencie potwierdzającym nadanie praw miejskich Białemustokowi. Zgodnie z nim, jarmarki w Białymstoku miały się odbywać na Św. Jana, w dniu imienin hetmana Jana Klemensa Branickiego, fundatora Białegostoku.

Kilkadziesiąt lat temu można tu było kupić i sprzedać praktycznie wszystko, co było potrzebne w gospodarstwie, łącznie ze zwierzętami. Na banerach wokół placu można było w niedzielę zobaczyć archiwalne zdjęcia z dawnych jarmarków i poznać ich historię, w opisach ówczesnej prasy regionalnej.

Obecnie o dawnej tradycji przypomina rękodzieło ludowe, a zwłaszcza sprzedawcy drewnianych grabi, wciąż chętnie kupowanych do zgrabiania siana na wsi, czy do prac w ogrodzie. "Kup pan grabie!" - to zresztą hasło reklamujące imprezę w białostockich mediach.

W tym roku wokół ratusza stanęło kilkadziesiąt straganów. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody, bo wczesnym popołudniem zaczęło padać, niedzielną imprezę odwiedziły tłumy białostoczan. Najdłuższe kolejki ustawiały się do sprzedawców regionalnej żywności: pieczywa, wędlin, serów i miodów. Były także wędliny i pieczywo z Litwy, a nawet góralskie oscypki, do których kupowania zachęcała góralska kapela.

Sprzedawcy z Kurpi handlowali wyrobami z bursztynu, były też łowickie wycinanki, a regionalni, podlascy rzemieślnicy i twórcy ludowi przewieźli do Białegostoku m.in. wyroby z gliny, wikliny, drewniane świątki i naczynia. Kto był zainteresowany, mógł kupić tkaniny dwuosnowowe, hafty czy koronki, albo posłuchać kapel ludowych lub zespołów śpiewaczych pielęgnujących folklor.


źródło: PAP/turystyka.onet.pl

Komentujesz: Białystok: Jarmark Jana jak w XVIII wieku

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie