Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (322)

Witaj w Podróży #41, kwiecień/maj 2014

W piernikowym grodzie

Piernikopolis, gród Kopernika, Kraków Północy – tak mawia się o Toruniu. Nie bez powodu. Gotyk, piernik i Kopernik to esencja miasta i jego trzy sztandarowe marki, których nie może zabraknąć podczas weekendowego spaceru.

Tekst Katarzyna Sołtyk

Sobota
Herb Torunia przedstawia solidny, czerwony mur z trzema strzelistymi basztami. Środkowa symbolizuje Radę Miejską, a dwie boczne to Stare i Nowe Miasto. Widać też bramę wiodącą do wnętrza grodu. Jedno skrzydło jest otwarte i zaprasza przybyszów, drugie zaś – zamknięte – broni dostępu wrogom. Tarczę herbową podtrzymuje anioł rozpościerający swoje skrzydła nad miastem. Trudno o herb trafniej oddający rzeczywistość. Mur zawsze był symbolem niezależności, praw i przywilejów Torunia. Anioł zaś sprawił się znakomicie, zapewne jemu toruńska starówka zawdzięcza przetrwanie. Jako jedna z nielicznych w Polsce wyszła nietknięta z wojennej zawieruchy. Dzisiaj jest dumą miasta, a jej panorama oglądana znad Wisły nie ma sobie równych w całej Polsce, zwłaszcza wieczorem, kiedy pięknie oświetlone mury odbijają się w nurcie rzeki.
Zawsze kiedy przyjeżdżam do piernikowego grodu, pierwszego dnia jestem zachłanna. Staram się w jak najkrótszym czasie przypomnieć sobie wszystkie wspaniałości miasta, odwiedzić najważniejsze atrakcje, zajrzeć do dobrze znanych mi zakamarków, sprawdzić, co się zmieniło. Hasło, którym często reklamowany jest Toruń – „Gotyk na dotyk” – sięga do unikalnej architektury i średniowiecznych korzeni miasta, a równocześnie podpowiada, że są one na wyciągnięcie ręki. Mówi, że spacerując pośród ciasnych, gotyckich murów będziemy mieli okazję otrzeć się o historię. I rzeczywiście – niebywała bliskość zabytków zachwyca mnie podczas każdego spaceru po wpisanej na listę UNESCO, tętniącej współczesnym życiem historycznej starówce.
Jak wszyscy, najpierw witam się z najsłynniejszym torunianinem. Pomnik Mikołaja Kopernika zajmuje poczesne miejsce na Rynku Staromiejskim. Astronom stoi dumnie na cokole u stóp ratusza, odziany w profesorską togę, z astrolabium w ręce. Potem wspinam się na wieżę ratuszową, by z góry zrobić zdjęcie-pocztówkę. We wnętrzach ratusza mieści się Muzeum Okręgowe, jedno z największych i najstarszych muzeów w Polsce, z bogatą kolekcją sztuki gotyckiej, biżuterii i malarstwa polskiego, a także ze stylowymi wnętrzami i średniowieczną Salą Sądową. Zwiedzanie z przewodnikiem zajmuje ok. 2 godz., samodzielne – uzależnione jest od zainteresowań, ale trzeba przeznaczyć minimum godzinę.
Potem przychodzi czas na spacer od kamienicy do kamienicy, od pomnika do pomnika, od świątyni do świątyni. Każde miejsce kryje jakieś skarby, opowiada inny fragment historii z dziejów miasta. Jedna z najbardziej znanych dotyczy licznych powodzi nawiedzających gród. Pewnego lata wraz z falami do miasta wpłynęły... żaby, stając się prawdziwym utrapieniem. Na szczęście znalazł się młody flisak, który, zachęcony obietnicą ślubu z urodziwą córką burmistrza, zaczarował płazy grą na skrzypcach i wyprowadził je poza mury miasta. Śmiałka uhonorowano, stawiając pod ratuszem Pomnik Flisaka.
Wędrując po rynku, łatwo rozpoznać, które z kamienic są najciekawsze: po pięknych fasadach, bogato rzeźbionych portalach i kłębiących się tłumach turystów. Pierzeję południową zdobią Apteka Królewska, Kamienica pod Turkiem oraz Dwór Artusa. Przed dworem od 2003 r. powstaje Piernikowa Aleja Gwiazd. Rokrocznie, podczas święta miasta, przybywają dwie mosiężne katarzynki z autografami słynnych torunian. W tym roku będą to Katarzyna Żak oraz zespół Kobranocka. W gronie wyróżnionych znajdują się już m.in. Grażyna Szapołowska, Małgorzata Kożuchowska, Leszek Balcerowicz, Bogusław Linda, Janina Ochojska i muzycy zespołu Republika. Przy wschodniej pierzei stoją Kamienica pod Aniołem (nr 29) oraz Kamienica Pod Gwiazdą (nr 35) – najpiękniejsza barokowa kamienica Starego Miasta. U zbiegu Rynku Staromiejskiego z ul. Chełmińską przycupnął Filuś – z melonikiem profesora Filutka w pyszczku pilnuje parasola swojego pana. Jest też osobliwy osioł-pręgierz, na wzór tego, który w XVII w. stał na rogu ul. Żeglarskiej i Szerokiej. Przesiadywali na nim żołnierze straży miejskiej, którzy coś przeskrobali. Kara była podwójnie bolesna: nie dość, że skazaniec boleśnie odczuwał na siedzeniu ostry grzbiet zwierzęcia, to jeszcze wystawiony był na pośmiewisko.
Wśród boskich przybytków Torunia największym zainteresowaniem cieszy się Katedra św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty, do której dojdziemy ul. Żeglarską. Najstarsza z toruńskich świątyń kryje potężną Trąbę Bożą (Tuba Dei) – największy dzwon średniowieczny w Polsce. Waży ponad 7 t, ma 2,27 m średnicy, a jego serce umocowane na powrozie z wołowych skór waży aż 200 kg. Dzwon powstał z datków mieszkańców podpuszczonych przez radnych, którzy wmówili im, że 1500 r. będzie czasem apokalipsy i tylko jakaś wielka ofiara złożona Bogu zdoła uratować miasto. Dziś dzwon bije tylko dwa razy w roku, a od jego potężnego dźwięku podobno kruszą się mury katedry.


Komentujesz: W piernikowym grodzie

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: toruń, kopernik, stare miasto toruń


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie