Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (292)

Witaj w Podróży nr 40, luty/marzec 2014

Trójwieś tyrolska


O sąsiednich ośrodkach, takich jak Sölden czy Ischgl, słyszał chyba każdy, tymczasem Serfaus-Fiss-Ladis wciąż czeka na odkrycie przez polskich narciarzy.

Tekst Piotr Wierzbowski

Nawet nazwa na pierwszy rzut oka wydaje się trudna i obca. Serfaus-Fiss-Ladis? Cóż to może być? Odpowiedź tymczasem jest prosta: pod tym hasłem kryje się jeden z najlepszych regionów narciarskich w Europie, a prawdopodobnie najlepszy dla rodzin z dziećmi. W jego skład wchodzi 212 km tras o bardzo zróżnicowanej trudności (z najwyższym narciarsko punktem na Masnerkopf na wysokości 2828 m n.p.m.) i 70 wszelkiego rodzaju kolejek, gondolek i wyciągów, które codziennie obsługują niezliczoną wprost rzeszę narciarzy.
Kompleks obejmuje trzy stare tyrolskie wsie, które dały początek nazwie i stanowią bazę noclegowo-rozrywkową dla całego regionu. Położone na wysokości 1200–1436 m n.p.m. ciągną się na długości kilku kilometrów na tzw. Słonecznym Tarasie, jakieś 500 m powyżej doliny Innu. Ów taras ma południową wystawę, co sprawia, że narciarze mogą liczyć tu na wiele pięknych, słonecznych dni.

Dla dzieci
Doskonałe warunki narciarskie to jednak nic nadzwyczajnego, ot, alpejski standard. Serfaus-Fiss-Ladis, szukając swojego miejsca pośród wielu dobrych ośrodków, już wiele lat temu postawiło na rodzinny wypoczynek. Dziś widać tego efekty. Cały kompleks został pomyślany tak, by najmłodsi czuli się w nim doskonale. A także, co ważne, by byli bezpieczni. To dlatego dużą część Serfaus, największej z wsi, zamknięto dla ruchu samochodowego, tworząc jeden wielki deptak oraz budując... metro. Tak, metro. Podziemną kolejkę z kilkoma stacjami, która dowozi narciarzy spod kwater wprost do wyciągu. Tym samym Serfaus ma tyle samo linii metra, co pewna stolica dużego kraju w środkowej Europie.

Także z myślą o najmłodszych stworzono dwie maskotki: gospodarzy ośrodka. To Mrumli i Berta, które doczekały się nawet swoich skiparków. W nich dzieci mogą uczyć się jeździć pod okiem specjalnie wyszkolonych instruktorów, mogą bawić się w śniegu, pokonywać slalomy i zabawkowe przeszkody, a także, zamiast z tradycyjnych wyciągów talerzykowych, korzystać z bezpiecznych taśm wciągających je pod górę. Na miejscu przygotowano żłobek narciarski, w którym rodzice mogą zostawić swoje pociechy (a w tym czasie sami poszaleć na śniegu), oraz specjalne restauracje serwujące dania, które większości maluchów przypadną do gustu. Pomyślano również o innych atrakcjach, które z Serfaus-Fiss-Ladis czynią niemal narciarski lunapark. Wymieńmy choćby Skyswing (podniebną huśtawkę), Fisser Flieger (latającą maszynę podobną do paralotni), wioskę indiańską, las dinozaurów czy maskotki uatrakcyjniające „nudny” przejazd po trasie. Dzieci z pewnością ucieszy wjeżdżanie do paszczy wielkiego niedźwiedzia, przejazd przez ryczącą jaskinię czy tulenie się do wielkiego śpiącego misia.

Dla dorosłych
Ale bez obaw – rodzice także będą mieli tu szansę dać z siebie wszystko. Wspomniane ponad 200 km tras wystarczy na więcej niż tydzień intensywnego urlopu. Dla lepiej jeżdżących przygotowano specjalne szlaki pozatrasowe, jazdę po muldach, trasy carvingowe, snowparki, a także zjazdy z pomiarem czasu. Można także wykupić usługę first track. Za 55 euro dostaje się śniadanie oraz możliwość szusowania po świeżo wyratrakowanym stoku. Poza kosztem, jedyną wadą tej oferty jest pora – start zabawy zaplanowano na godz. 7.30, żeby zdążyć przed resztą narciarzy. Ofertę narciarską Serfaus-Fiss-Ladis uzupełniają doskonale przygotowane trasy biegowe, coraz popularniejsze także wśród rodaków Justyny Kowalczyk.

To oczywiście nie wszystko, bowiem atrakcje nie kończą się wraz z zejściem z nart. Zmęczone ciało ma np. szansę zregenerować się w licznych punktach wellness. Po masażach można orzeźwić się wodą źródlaną z okolicy, która ma udowodnione działanie zdrowotne. Uzdrawiającą moc lokalnych siarczanów odkryto przed wiekami. Jak głosi legenda, już w 1212 r. pasterz Nikolaus Schederle odkrył tajemnicze mineralne źródło, którego sława szybko rozeszła się po dworach wielkich ówczesnego świata, sprowadzając na tereny dzisiejszego Ladis koronowane głowy pragnące podreperować swoje zdrowie. Turystyka wellness ma tu więc bardzo długie tradycje.

Po kąpielach warto pokrzepić się tyrolską kuchnią stojącą na naprawdę wysokim poziomie. Zarówno restauracje na stoku, jak i te we wsiach bazują na lokalnych składnikach doskonałej jakości. Wypasane na halach bydło dostarcza wspaniałe mięso, będące podstawą cudnych miejscowych wędlin, oraz mleko, z którego wytwarza się aromatyczne sery. Jako sznapsy pija się wyborne (choć mocne) nalewki z szyszek limby rosnącej masowo w okolicy.

Wiele uroku mają też spacery po ulicach zaśnieżonych wsi. Nie są one bowiem wytworem turystycznego marketingu, jak niektóre popularne stacje alpejskie, ale autentycznymi, starymi tyrolskimi wioskami, urzekającymi architekturą, dbałością o detale i dobrym smakiem. Kryją zresztą niekiedy prawdziwe cuda, takie choćby jak romański kościół w Serfaus czy XIII-wieczne odrestaurowane ruiny zamku Burg Laudeck w Ladis. Warto bowiem pamiętać, że początki osadnictwa na tym terenie sięgają czasów przedrzymskich – badania dowiodły, że pasterstwem zajmowano się tu już 4 tys. lat temu.

Wszystko to czyni z Serfaus-Fiss-Ladis jeden z atrakcyjniejszych terenów narciarskich w Alpach. Tymczasem statystyki pokazują, że jedynie 1 proc. odwiedzających ten rejon to Polacy. Może pora zmienić ten niechlubny wynik?

Praktycznie rzecz biorąc
Jadąc rodzinnie, do ośrodka najlepiej wybrać się autem. Z Warszawy jest ok. 1350 km. Krótsza droga prowadzi przez Czechy, dłuższa – przez Niemcy, obie zajmą ok. 12 godz. Wersja samolotowa jest radykalnie droższa i wcale nie taka wygodna – najbliższe lotnisko znajduje się w Innsbrucku, ale nawet w sezonie nie ma lotów bezpośrednich. Aby zmniejszyć koszty wyjazdu, do Serfaus-Fiss-Ladis warto wybrać się na koniec sezonu, na przełomie marca i kwietnia. Będzie nie tylko taniej, lecz także już naprawdę ciepło i słonecznie. Wszelkich informacji o karnetach, warunkach śniegowych, wypożyczalniach, szkółkach czy noclegach należy szukać na polskiej wersji strony internetowej ośrodka: www.serfaus-fiss-ladis.at/pl.


Komentujesz: Trójwieś tyrolska

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: snowboard, narciarstwo, snowboard narty, tyrol


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie