Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Krzysztof Kobus

Transgraniczne bezdroża



Nasze wschodnie granice sztucznie dzielą jednolite niegdyś tereny. Projekty transgranicznych szlaków turystycznych jednoczą je pod stopami lub kołami turysty.



Siedząc kiedyś obok Szwejka na jego ławeczce w Sanoku, nie przypuszczałem, że udam się jego śladami i dotrę aż do Felsztyna, czyli ukraińskiej Skeliwki. Kiedy przyszło zaproszenie od Podkarpackiego Starostwa do wzięcia udziału w „IV Wyprawie Szlakiem Karpackich Wilków”, nie zastanawiałem się ani chwili!
Kiedy u nas leśnicy stawiają szlabany, a na polnych drogach pojawiają się tablice „Teren prywatny – zakaz wjazdu”, Ukraina jawi się wielbicielom 4x4 jako oaza pełna swobody i przestrzeni do przemierzenia.



Z drugiej strony, kiedy chcemy spróbować raftingu lub zjazdów na linie, a przy okazji poznać sporo ciekawych miejsc, to Podkarpacie jawi się jako miejsce o doskonałym zagospodarowaniu turystycznym.


Szybowcem, 4x4 i pontonem


Na początek tankujemy samochody w Ustrzykach Dolnych, po czym ruszamy wokół Gór Słonnych, części Pogórza Przemyskiego. Terenowo-stylowe mercedes i krótki nissan patrol oraz prowadzona przeze mnie toyota land cruiser osłaniały hummera H2, z którym najlepiej wychodzi się... na zdjęciach, trochę gorzej jednak przy mijankach na wąskich pogórzańskich drogach!


Pierwszy postój tuż za Ustrzykami, na krzyżówce przed tablicą opisującą... Ekomuzeum. To ciekawa inicjatywa polegająca na łączeniu i pokazywaniu wartości przyrodniczych i kulturowych regionu oraz dorobku jego mieszkańców. Można w ten sposób stworzyć szlak turystyczny łączący na przykład kowala, rezerwat przyrody i owiany legendą grób pod starym dębem. Elementy, które niby nie mają nic wspólnego, nagle składają się w całość. Chwilę później w Dźwiniaczu widzimy dawną granicę z Rosją zrekonstruowaną przy gospodarstwie agroturystycznym.


Bezmiechowa to okazja do zmierzenia się z przestworzami. Szybowce? Paralotnie? Nie ma problemu. Tylko pogoda dziś nielotna, więc może... rafting na Sanie? Strzał w dziesiątkę! Słoneczko, kolorowe drzewa, wody nie za mało ani nie za dużo. Najpierw jednak atrakcje krajoznawcze. Zdobywamy Górę Sobień z zamkiem i rezerwatem. Wspaniałe miejsce, a satysfakcję ze wspięcia się do ruin zamku potęguje wspaniała panorama srebrzącego się w dole Sanu. Jeszcze postój przy bunkrach linii Mołotowa i dojeżdżamy do Międzybrodzia. Tu wyciągamy pontony i przenosimy nad rzekę. Zakładamy kapoki i pierwsze wodowanie.


Ponton wielki, brzeg wysoki, łatwo nie jest, ale o dziwo nikt się nie skąpał. Płyniemy. Na brzegu wiało, ale na wodzie jest cicho i spokojnie. Trochę się ścigamy, dwa razy stajemy w bystrzu na kamieniach. Po tych szaleństwach możemy już spokojnie podziwiać uroki przyrody i krajobrazu. Alek komenderuje, którędy płynąć, ja na dziobie fotografuję lub wypatruję bezpiecznego nurtu.


Mimo że spływ był krótki – tylko do Tyrawy Solnej – nie daliśmy rady. Kiedy wypłynęliśmy zza ostatniego zakola na prostą, zawiało jak... w górach! Wiatr stworzył solidne fale, pchając wodę pod prąd. Po walce to pod jednym, to pod drugim brzegiem poddajemy się i wodujemy wcześniej. Pewnie dopłynęlibyśmy, ale nie mamy tyle czasu. Przecież dziś jeszcze krajoznawcza część programu.


Po obiedzie przejeżdżamy przez Mrzygłód, który zachował stare, drewniane domy. Kiedyś miał być zatopiony w kolejnym zalewie na Sanie. Z planów nic nie wyszło, ale dzięki temu nie mamy tu betonowo-ceglanych koszmarków. Przez most saperski w Dobrej przedostajemy się na drugi brzeg Sanu i dojeżdżamy do Ulucza – najstarszej i jednej z najpiękniejszych drewnianej cerkwi.


Dzień kończymy dojazdem do cerkwi w Piątkowej Ruskiej – kolejnej perełki architektury drewnianej na podkarpackich szlakach. Jeszcze tylko zdjęcia na brodzie, gdzie „myjemy” samochody, i czas wracać, bo jutro będzie ciężki dzień.

Komentujesz: Transgraniczne bezdroża

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: wyprawa, ukraina, mapa, skeliwki, podróż zagraniczna


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


  • syneloi

    Piękna wycieczka pięknie opisana; powodzenia!

    syneloi

Zgłoś nadużycie

Skomentuj artykuł