Prawdziwe miasteczka
Właśnie ukazał się niezwykły, transgraniczny przewodnik „Stary Sącz i Lewocza. Karpackie miasteczka z klimatem”. Opowiada o dwóch miasteczkach, które pomimo że leżą po dwóch stronach granicy więcej łączy niż dzieli. Przewodnik składa się z części polskiej i słowackiej, tę polską, poświęconą Staremu Sączowi, napisał Marek Styczyński
Dlaczego mówi Pan, że ten przewodnik jest oryginalny?
I tym bogactwem są właśnie galicyjskie czy też karpackie miasteczka?
Tak. Ja nazywam je „prawdziwymi miasteczkami”. Sa prawdziwe w tym sensie, że pochodząc często z XIII czy XIV wieku, zachowały bardzo klarowny, typowy układ architektoniczny. To właśnie stanowi ich główny urok. Dzisiejsze miasta często nie mają wyraźnego centrum, ich układ przestrzenny jest niejasny. Obserwując turystów w takich miasteczkach jak Stary Sącz, widzę, jak bardzo ludziom się ta jasność i klarowność podoba. To taki naturalny ład. Centrum stanowi rynek z ratuszem. Wokół kamienice. Często są to budynki zabytkowe.
I Lewocza, i Stary Sącz to miasta nadgraniczne...
Nadgraniczne w wielu znaczeniach tego słowa. Nie tylko leżą przy granicy, lecz także zamieszkane były przez ludność niezwykle różnorodną. Mieszkali tu Polacy, Słowacy, Niemcy, Żydzi, chrześcijanie różnych wyznań, a nawet Serbowie. Pamiątki po nich wszystkich tworzą niepowtarzalny klimat karpackich miasteczek. A trzeba też pamiętać, że tak stare miejscowości powstawały w bardzo przemyślany sposób. Starannie wybierano miejsce, tak aby był dostęp do wody, a jednocześnie nie zagrażała powódź. Stary Sącz, na przykład, leży w widłach dwóch rzek, ale na wyraźnym podwyższeniu. Lewocza – na południowym skłonie wzgórz, co zapewnia ochronę przez zimnymi wiatrami. Stara, europejska, dziś już zapomniana sztuka urządzania miejsca przypomina tak modne dziś feng shui. Bo wszystkie te zabiegi miały wymiar nie tylko praktyczny, lecz także mistyczny. Może dlatego właśnie miejsca te są tak magiczne.
Dziękuję za rozmowę i wskazanie atrakcyjnego celu podróżniczego, jakim niewątpliwie są karpackie miasteczka.
Rozmawiała MOW















Wpisz komentarz
Zamknij to okno