Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Tekst Tomasz Dębiec

Rowerowe enduro



W ubiegłym roku nasz magazyn objął patronat nad filmem „Enduro Me” prezentującym najciekawsze w polskich górach trasy rowerowe. Choć nie należą one do łatwych, doświadczeni rowerzyści nie powinni mieć problemu z ich pokonaniem.


Tekst Tomasz Dębiec


Wybór miejsc do jazdy nie był przypadkowy. Chcieliśmy pokazać piękno i różnorodność polskich gór. Dlatego odwiedziliśmy zarówno Karpaty, jak i Sudety – od Dukli w Beskidzie Niskim na wschodzie po Masyw Śnieżnika na zachodzie.


Dukla

To dla ambitnych kolarzy górskich miejsce bardzo ciekawe. Uwagę zwraca zwłaszcza góra Cergowa (716 m n.p.m.). Naszym celem było pokazanie malowniczego przejazdu grzbietową ścieżką prowadzącą na skraju przepaścistego stoku. Ścieżka jest niemal pozbawiona kamieni, a jej nawierzchnia to ubita, na ogół gładka glina, gdzieniegdzie formująca się w postać muld. Najciekawsze zjazdy ze szczytu prowadzą na zachód – głównym grzbietem do Lipowicy, a także czerwonym szlakiem do Nowej Wsi.


Kolejną górą, którą odwiedziliśmy na Dukielszczyźnie, był Piotruś (727 m n.p.m.). Tutaj mogliśmy zakosztować również jazdy po kamiennych odcinkach, które testowały nasze umiejętności.


Na deser zostawiliśmy sobie coś wyjątkowego, czyli Grodzisko pod Wietrznem. Niegdyś funkcjonował tu gród o potężnym pierścieniu wałów i fos. Dziś w poprzek umocnień biegnie ścieżka. Stok delikatnie opada, co pozwala na znaczące rozpędzenie roweru. Przed wałem zawsze jest szeroka i głęboka na kilka metrów fosa. Na jej dnie wypadkowa prędkości i toru jazdy generuje przeciążenia jak w startującym odrzutowcu. Zaraz potem prędkość jest wytracana na krótkim podjeździe na wał, ale spokojnie wystarcza jej do tego, żeby wybić się z jego korony i zlecieć kilka metrów niżej.


Beskid Wyspowy

Kolejnym etapem naszej podróży przez polskie góry był Beskid Wyspowy. To charakterystyczne beskidzkie pasmo, które wysoko podnosi poprzeczkę rowerzystom. Tutaj, zamiast długich pasm górskich, strzelają w niebo góry-wyspy oddzielone od sąsiednich wzniesień głębokimi dolinami.

Za nasz pierwszy cel obraliśmy Szczebel. Z jego wierzchołka prowadzą dwa fantastyczne zjazdy – na wschodnią i zachodnią część góry. Oba czarnym szlakiem turystycznym. Długość zjazdów wynosi 4,2 kilometra na wschód i 5,4 kilometra na zachód. Absolutnym hitem jest ta krótsza linia. Łatwe i szybkie odcinki po gładkich gliniastych ścieżkach przeplatają się tu z trudnymi fragmentami wśród skał, progów i rumowisk.
Beskid Wyspowy to nie tylko bardzo trudne ścieżki, lecz także wielkie polany na grzbietach i szczytach świadczące o pasterskiej przeszłości tych gór. Warto zwrócić uwagę na Ćwilin – z którego roztaczają się fantastyczne widoki na Tatry, Babią Górę i szereg innych pasm beskidzkich – oraz na najwyższą w tej okolicy Mogielicę.


Zawoja

Na zachód od Zawoi ciągnie się Pasmo Jałowieckie. Pośród jego bocznych dolin i grzbietów kryje się znaczna część przysiółków składających się na Zawoję. Do każdego z nich prowadzi droga, która może stanowić wyzwanie dla początkujących kolarzy górskich. Ci, którzy szukają mocnych wrażeń, też nie będą zawiedzeni, bo niektóre szlaki oferują moc atrakcji w postaci szybkich i wąskich ścieżek, nierzadko usianych kamieniami i korzeniami. My odwiedziliśmy Mędralową i Jałowiec. Wybierając się tam, trzeba być przygotowanym na duże wyzwanie dla naszych sił i kondycji.

Na wschód od Zawoi znajduje się Pasmo Policy. Ścieżki są tu bardzo wymagające. W kilku miejscach można spróbować swoich sił na mocno kamienistych fragmentach. Przejazd głównym grzbietem Policy oraz trawers jej zachodniego stoku (zielony szlak) to wymagające odcinki, ale też jedne z najatrakcyjniejszych w całych naszych Beskidach.


Masyw Śnieżnika

Na koniec zawitaliśmy w Sudety, a dokładnie w Masyw Śnieżnika. Specyfika tutejszych ścieżek oraz konfiguracja terenu znacząco różni się od tego, co spotykaliśmy w Karpatach. Wierzchowiny grzbietów i szczytów są tu zwykle płaskie, za to stoki opadają stromo w głęboko wcięte doliny. Na wielu ścieżkach przeważają mniejsze kamienie i wielkie głazy osadzone mocno w podłożu.


Udając się na Śnieżnik (1425 m n.p.m.), można zaplanować nocleg w schronisku położonym na stoku góry, a ambitniejsi kolarze mogą wspiąć się na rowerze na sam wierzchołek. Ciekawe odcinki prowadzą z Hali pod Śnieżnikiem: czerwonym szlakiem w kierunku Międzygórza, a także zielonym szlakiem na Mały Śnieżnik i dalej na Przełęcz Puchacza. Na atrakcyjność tego miejsca wpływa też sąsiedztwo Czarnej Góry, na której stokach znajduje się kilka zjazdowych tras rowerowych o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności.


Komentujesz: Rowerowe enduro

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: karpaty, enduro me, sudety, turystyka rowerowa


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie