Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (246)

Witaj w Podróży nr 35, kwiecień/maj 2013

Rowerem w świat

Zastanawiasz się, jaki rower najlepiej sprawdzi się w długiej trasie? Niezależnie od tego, czy ambicje pchną Cię w dalekie kraje, czy będzie to jedynie weekendowa wycieczka, postaw na rower trekkingowy. I dobrze przygotuj się do drogi.

Tekst Daniel Klawczyński

Rower trekkingowy jest najbardziej uniwersalnym jednośladem, od początku pomyślanym tak, by spełniać wymagania cyklisty-obieżyświata. Nawiązuje do swoich szosowych protoplastów, na których kolarz mógł przemierzać długie dystanse. Rozmiar kół (28 cali) pozostał ten sam, jednak ich szerokość, profil obręczy czy bieżnik założonych na nie opon pozwalają na znacznie szersze zastosowanie tego typu jednośladów, nieograniczone do asfaltowych szos.

Współczesne rowery trekkingowe z powodzeniem radzą sobie nawet na kiepskiej jakości leśnych traktach, dziurawych szutrówkach czy kamienistych wiejskich drogach. Siedzi się na nich w wygodnej, niesportowej pozycji, najlepszej podczas dalekiej wycieczki, a przystosowana do montażu bagażników rama pozwala cały ekwipunek umieścić w sakwach, by niczego nie trzeba było wieźć na plecach. Wiele modeli wyposażono w amortyzację przedniego koła, co wcześniej było domeną tylko rowerów górskich, Zazwyczaj taki rower, w odróżnieniu np. od popularnych górali, ma światła, pełne błotniki i dzwonek. Pomyślano też o odpowiednich otworach pozwalających zamontować przynajmniej dwa koszyki na bidon. Wbrew pozorom to dość ważne, bo odpowiedni zapas wody w czasie podróży ma niebagatelne znaczenie. Nierzadko w tego typu jednośladach spotyka się też regulowany wspornik kierownicy, dzięki któremu możesz w pewnym zakresie zmieniać swoją pozycję.

W co się ubrać
O komforcie podczas długich godzin spędzonych w siodle decyduje jednak nie tylko rower. Kolosalne znaczenie ma także odzież, poczynając od tej najbliższej ciału. Oddychająca bielizna (są specjalne modele przeznaczone dla rowerzystów) i spodenki (koniecznie z wkładką zwaną pampersem, która w czasie wielogodzinnego pedałowania zadba o Twoje siedzenie) to podstawa.

Ważną częścią kolarskiej garderoby jest też kurtka. Musi chronić przed wiatrem, deszczem, nadmiernym przegrzaniem się oraz zapoceniem. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, by była na tyle dopasowana do ciała, żeby w czasie jady nie nadymała się i nie trzepotała niczym żagiel (najbardziej przeszkadzają workowate rękawy). Ważną sprawą jest też kaptur – musi mieć odpowiednią głębokość (żeby zmieścił się pod nim kask rowerowy) i być zaopatrzony w ściągacze, dzięki którym będzie można go swobodnie układać, tak aby w pędzie nie zsuwał się ani nie ograniczał widoczności. Jeśli kurtka ma odpinane wywietrzniki pod pachami, pozwoli to na lepszą wentylację podczas wysiłku.

Deszcz, który spływa po kurtce, ma to do siebie, że zatrzymuje się na nogach kolarza. Musisz zatem liczyć się z tym, że spodnie, które nie są wodoodporne, prędzej czy później przemokną. Jeśli nie masz dobrych spodni z membraną, pamiętaj o zabraniu zapasowych.
Wreszcie typowo kolarskie elementy stroju: rękawiczki bez palców, które ochronią dłonie opierające się na kierownicy, i kask, który zadba o Twoje bezpieczeństwo. Ten dugi element ma olbrzymie znaczenie. Szukaj czegoś naprawdę lekkiego i przewiewnego, ale tylko wśród renomowanych producentów. Na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać!

Na trudne chwile
Jeśli wiesz już, na czym wyruszysz i w co się ubierzesz, pomyśl o tym, co zabrać ze sobą na wyprawę. Sprawa podstawowa to apteczka, a właściwie dwie: dla Ciebie i dla roweru. Zastosuj się do podstawowej zasady: bierz tylko najbardziej potrzebne rzeczy. Dla Ciebie będą to woda utleniona (np. w żelu), dobre wodoodporne plastry z silikonem na otarcia i gaza opatrunkowa z codofixem (siatką utrzymującą opatrunek na głowie, łokciu lub nodze).

W zestawie ratunkowym dla Twojego roweru powinny znaleźć się: klucze w scyzoryku (imbusy, klucz do szprych, łyżki do opon, skuwacz do łańcucha), zestaw do klejenia dętki, mała pompka i oliwa do łańcucha. Dodatkowo zabierz zapas nakrętek, śrub i zapasowy hak do przerzutki.

Zanim wyruszysz
Przed wyruszeniem w daleką drogę koniecznie zrób przeglądu roweru: najlepiej w dobrym, zaufanym serwisie albo – jeśli potrafisz – samodzielnie. To niezwykle istotne, gdyż awarie sprzętu są najczęstszym powodem przerwania wyprawy. W trasie, szczególnie w niektórych, mniej cywilizowanych krajach, serwis nie zawsze będzie pod ręką.

Jeśli przegląd robisz w serwisie, uprzędź mechanika, jaki jest jego cel. Wówczas będzie wiedział, na co szczególnie zwrócić uwagę. Na pewno dokładnie wyczyści, odtłuści i nasmaruje cały napęd (płynne toczenie się roweru po drodze trudno przecenić), upewni się też, czy nigdzie nie ma luzów, a podzespoły nie wydają podejrzanych jęków. Jeśli napęd (łańcuch, kaseta, tarcze korby) są już wysłużone, lepiej nie kusić losu i wymienić je przed podróżą, zanim cokolwiek zacznie szwankować.

Koniecznie sprawdź też, czy bagażnik został prawidłowo dokręcony. To ważne, bo w końcu na nim mieści się w trasie cały Twój dobytek. A pęknięcie źle dokręconego wspornika bagażnika to zmora każdego rowerowego turysty.
Wreszcie na koniec rzecz najważniejsza. Rajd wzdłuż wybrzeża? Mazurskie jeziora? A może Podlasie? Możliwości jest mnóstwo. A gdy już połkniesz rowerowego bakcyla, stanie przed Tobą cały świat.


Komentujesz: Rowerem w świat

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Fotogaleria: Galeria artykułu



Tagi: rower, wyprawa rowerowa, turystyka rowerowa


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie