Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Rowerowa wycieczka po Suwalszczyźnie

 


Autorzy naszych artykułów przemierzyli wzdłuż i w szerz całą Polskę. Zachęcamy do zapoznania się z ich relacjami, obejrzenia bogatej galerii zdjęć. Być może któryś artykuł zainspiruje was do zorganizowania własnej wyprawy i podzielenia się wrażeniami. Wiosna coraz bliżej, a to idealny czas na podejmowanie kolejnych podróżniczych wyzwań.


Tekst: Sylwia Jach-Binkowska


Spakowaliśmy ubrania, pieluchy, namioty, kurtki przeciwdeszczowe oraz tysiąc innych drobiazgów i wyruszyliśmy na rowerach w nieznane, na włóczęgę po ziemi suwalskiej...


Prawdziwe wyzwanie - aktywne wakacje z dziećmi (2 letnią Mileną, 4 letnią Natalią, 11 letnim Maćkiem, 12 letnim Filipem no i oczywiście ich rodzicami). Przez siedem dni non stop, na rowerach, niezależnie od warunków atmosferycznych!

Wieczorami zwyczajnie szczęśliwi i zmęczeni, odnajdywaliśmy jeszcze siły na drobne sprzeczki podczas rozkładania namiotów. Potem już tylko suwalskie noce, jeziora, kąpiele i błogi sen przerywany chrapaniem sąsiadów.


1 dzień 45 km:

Kłajpeda (Suwalski Park Krajobrazowy) – Okliny - pętla wokół Jeziora Wiżajny – Stańczyki pole namiotowe.

 

Nasz punkt startowy to Kłajpeda, gdzie przy pięknej pogodzie zostawiamy samochody, wskakujemy na nasze rumaki i hajda na suwalską przygodę! Uśmiechnięci, pełni wiary w nasz plan docieramy do wysuniętego na północ Polski jeziora Wiżajny. Cudowna kąpiel, słońce, widoki, pełen relaks i już życie przywołuje mnie do pionu, kiedy wyskakuję z ręcznika jak torpeda (w kostiumie kąpielowym), ratując moja córeczkę przed upadającym, ciężkim rowerem z sakwami.

 

Mila zasypia a my docieramy na przepyszna galaretkę, lody i kawusie do sympatycznej agroturystyki w Stańkunach. Posileni i naładowani pozytywnymi kaloriami ruszamy w kierunku noclegu do Stańczyk. Po drodze mijamy „Trójstyk”, gdzie chłopcy robią pamiątkowe zdjęcie na styku granic trzech państw: Litwy, Polski i Rosji.

Polskie pole namiotowe, nic dodać, nic ująć. Pełna natura, kąpiel w jeziorku, toaleta w krzaczkach w towarzystwie przeklinających sąsiadów i to wszystko za darmo.

Czas wakacji to czas promocji… No cóż, tutaj na polskiej ziemi, to klient ugania się za właścicielem celem uregulowania rachunku


2 dzień 23 km:

Stańczyki - Przerośl – Jezioro Boczne – Filipów – Jezioro Kamienne (Mazury Garbate)


Rankiem napadamy na miejscową gospodę, błaagaając właścicieli, aby otworzyli wrota baru wcześniej. Serwują nam wielką, wspólną jajecznicą na bekonie podaną na łonie natury z widokiem na mosty w Stańczykach. Bachorki były zachwycone a my jeszcze bardziej….. Celebrujemy święty czas kawy.

 

Mosty, wybudowane przez Niemców, przypominają rzymskie akwedukty. Wysmukłe filary łączą klasyczne łuki przęseł. Długość mostów wynosi 180 m. Po II wojnie światowej Rosjanie rozebrali tory i wywieźli do ZSRR, mostów na nasze szczęście, nie udźwignęli.

Wyruszamy rowerowym szlakiem niebieskim w kierunku Przerośli, mijając wśród leśnych łąk malownicze Jezioro Boczne, kierujemy się na Filipów. Głęboko rozczarowani miejscowością, po zjedzeniu mrożonych pierogów z mikrofali plastikowym widelcem lub palcami (nie dla wszystkich starczyło „platerów” w sezonie letnim), zawracamy w kierunku Jeziora Kamiennego celem spoczynku na polu namiotowym w stylu polskim. Wieczorna kąpiel w suwalskim jeziorze i …. wszystkie życzenia spełnione.


3 dzień 23 km:

Filipów – kierunek na Suwałki – Śmieciuchówka – Pawłówka – Kruszki – Bachanowo– Błaskowizna.

 

Rankiem po nocnym deszczu budzi nas słońce. Poranna toaleta, śniadanko z młodymi rowerowymi Niemcami, rutynowe składanie namiotów, pakowanie naszych rowerów i los gna nas dalej. Kolega proponuje krótki, intensywny przejazd w kierunku Suwalskiego Parku Krajobrazowego, trasą na Suwałki. Na drodze ciężko, ale po zjechaniu szutrówką w kierunku Śmieciuchówki, nikomu nie było już do śmiechu, nawet autorce tekstu. Objuczeni jak wielbłądy, w tumanie kurzu wpadliśmy na poniemiecką drogę, tak zwane „kocie łby”. Nie wiem czy bardziej odskakiwał mi łeb czy inne części ciała, ale najgorsze było to, że córka „umilała” mi czas monotonnym dy-dy-dy-dy-dy-dy....

 

W Pawłówce, mijamy kościół i przez Kruszki kierujemy się do rezerwatu Bachanowo. Rezerwat ciekawy pod kilkoma względami - florystycznym, geologicznym i krajobrazowym. Obejmuje część wyniesienia morenowego z licznymi głazami narzutowymi, bacznie strzeżonymi przez pasące się krowy. Nieubłagalny deszcz, ku uciesze dzieci zmusza nas do zakotwiczenia na nocleg w cywilizowanym pensjonacie w Błaskowiźnie, nad jeziorem Hańcza.


Komentujesz: Rowerem po Suwalszczyźnie

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: rower, suwałki, suwalszczyzna, stańczyki, wyprawa rowerowa


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


  • iwa9823

    Zachęcam do wycieczek rowerowych. Ciekawe spędzenie czasu nawet z bliskimi. Pozwiedzanie okolic oraz świetna okazja do poznania nowych, ciekawych miejsc ;)

    iwa9823

  • Carloss

    Jestem mieszkańcem Suwałk i często wybierałem się na wycieczki rowerowe po okolicach jeziora Wigry, Wigierskiego Parku Narodowego. Polecam również gminę Szypliszki, okolicę Wiżajn oraz lasy...

    Carloss

  • arabela

    Uwielbiam jeździć rowerem i chętnie bym się wybrała tym szlakiem. Niestety mieszkam daleko od suwalszczyzny. Nie znaczy to że w Polsce nie ma innych atrakcyjnych miejsc gdzie można wybrac się...

    arabela

  • mariusz190137

    Ten artykuł za inspirował mnie do utworzenia własnej wyprawy rowerowej.W moim województwie (łódzkie) nie ma tak pięknych jezior jak jezioro Boczne czy Kamienne ,ale jest dużo miejsc wartych...

    mariusz190137

  • xoox4

    Uwielbiam jazdę rowerem i taka przygoda jak ta opisana tutaj marzy mi się od dłuższego czasu tym bardziej, że w przeszłości jeździłem dłuższe trasy jak szczecin-kraków-szczecin ;) to...

    xoox4

  • Czarkovsky96

    Za dwa miesiące wybieram się na Suwalszczyznę (Swoją drogą to moim zdaniem jeden z najpiękniejszych regionów Polski). Być może ta trasa rowerowa uratowała mnie od wielogodzinnego opalania...

    Czarkovsky96

  • fart19g

    Prawdziwe wyzwanie - aktywne wakacje z dziećmi (2 letnią Mileną, 4 letnią Natalią, 11 letnim Maćkiem, 12 letnim Filipem no i oczywiście ich rodzicami). Przez siedem dni non stop, na rowerach,...

    fart19g

Zgłoś nadużycie

Skomentuj artykuł