Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (322)

Witaj w Podróży #41, kwiecień/maj 2014

Przystanek Finlandia

Ruszyliśmy na północ Europy w poszukiwaniu „miejsc bez sufitu”. Plan był prosty: wędrujemy od parku do parku narodowego i nocujemy pod gołym niebem. Jednym z etapów podróży była wizyta u stóp wzgórza Ukko-Koli.

Tekst Kamila Gruszka

Miasteczko Koli w Karelii Północnej dzieli od Helsinek ponad 500 km. Odległość to niewielka, jeśli spojrzymy na mapę i przekonamy się, jaki dystans musielibyśmy pokonać, by dotrzeć do północnych granic Finlandii. Klimatem jednak miejscowość przypomina już Laponię. Niewielkie centrum położone przy skrzyżowaniu dróg, kilka sklepów, stacja benzynowa, jeden czy dwa bary – to jakby „Przystanek Finlandia”, choć bez reniferów na ulicach (te spotkaliśmy nieco później).

Dostęp dla wszystkich
Zapewne w Koli można by znaleźć nocleg w jakimś skromnym hoteliku, my jednak mieliśmy inny plan i chcieliśmy być bliżej natury. W Skandynawii jest to tym łatwiejsze, że można skorzystać z tzw. prawa dostępu, czyli możliwości noclegu w dowolnym miejscu, jeśli tylko nie jest ono ogrodzone i nie przeszkadza to okolicznym mieszkańcom. Pewne ograniczenia w rozbijaniu namiotów i paleniu ognisk występują jedynie na terenie obszarów chronionych. Tam jednak wyznaczono specjalne pola z miejscem na ognisko, ławkami i rusztem na postawienie garnka. Pracownicy parku dbają o to, by nigdy nie zabrakło drewna, a w pobliżu zawsze znajdzie się siekiera, by większe kawały porąbać na mniejsze szczapy. Często spotyka się też zadaszenie, a podstawowym obiektem jest latryna, w której nigdy nie czuć brzydkich zapachów – jeśli tylko pamiętamy o tym, by po każdej wizycie zasypać dziurę specjalną mieszanką trocin. Z takiego noclegu skorzystaliśmy, biwakując na terenie starej farmy, skąd już niedaleko było na wzgórze Ukko-Koli (347 m n.p.m.).
Na szczyt najprzyjemniej jest dojść jednym ze szlaków. Na terenie parku łącznie wyznaczono ich ponad 80 km. Najbardziej ambitnym jest Herajärven Kierros prowadzący przez zalesione wzgórza z pięknymi miejscami widokowymi. Ciekawostką jest, że na trasie będziemy musieli pokonać w bród rzekę, asekurując się za pomocą rozpostartej nad przeprawą liny ze specjalnymi uchwytami. W innym miejscu czeka nas przejażdżka czymś w rodzaju samoobsługowej tratwy. Ponieważ podróżowaliśmy z dziećmi, chcąc oszczędzić im takich przygód, wybraliśmy zdecydowanie łatwiejszą drogę na wzgórze – przejażdżkę bezpłatną luksusową windą. Wjazd wagonikiem podobnym do tych, jakie kursują na Gubałówkę, dla dzieci stanowił ogromną atrakcję.

Ukko-Koli – widok na lasy i jeziora
Najbliższe okolice szczytu Ukko-Koli są dość zabudowane i dla osób poszukujących ciszy i wytchnienia w pięknych okolicznościach przyrody zdecydowanie mało atrakcyjne. Warto jak najszybciej, uciekając od tłumu wycieczkowiczów, wykonać ostatni wysiłek i wspiąć się po metalowych schodkach, by wreszcie zanurzyć się w zieleń rachitycznych drzewek i móc w spokoju podziwiać nieziemskie widoki: taflę jeziora z porozrzucanymi przez stwórcę niedbale tu i ówdzie kępami zieleni – zalesionymi wysepkami będącymi ostoją ptactwa. Woda wyglądała jak pomarszczona jasnoniebieska bibuła, którą próbował sforsować jakiś stateczek z góry przypominający miniaturową zabawkę. Linię dzielącą jezioro od nieba trudno było jednoznacznie wyznaczyć. Najróżniejsze odcienie szarości, błękitu, granatu oraz zieleni, z elementami połyskującego słonecznego złota, ciągnęły się przed nami tak daleko, jak tylko był w stanie sięgnąć wzrok. Wszystko to podziwialiśmy z naturalnych punktów widokowych niezabezpieczonych żadnymi barierkami. Nieostrożny krok i moglibyśmy wylądować prawie 300 m niżej, na poziomie jeziora Pielinen.

Nie tylko diabelskie atrakcje
Gdy ten niezwykły krajobraz już na stałe zaległ w naszych głowach, mogliśmy rozejrzeć się za innymi atrakcjami. Długi na 5 km szlak Kasken Kierros przybliżył nam tradycyjne metody gospodarki rolnej w Finlandii. Dużo wysiłku wkłada się tu w tworzenie eksperymentalnych farm posługujących się starymi metodami wycinania i wypalania lasów przeznaczonych pod uprawy lub pastwiska. Z punktu widzenia turysty ciekawe jest to, że farmy te zazwyczaj można zwiedzać bezpłatnie. W najbliższej okolicy Ukko-Koli na tej zasadzie dostępne są gospodarstwa Ollila i Mattila. W tym drugim można przenocować albo zatrzymać się na obiad w niewielkiej kawiarni.
Zbaczając nieznacznie ze szlaku Herajärven, mamy z kolei szansę zajrzeć w czeluść piekła. To Pirunkirkko, tłumaczone jako „świątynia diabła”, którą tworzy niezwykły kamienny labirynt. Zwiedza się go, przeciskając pomiędzy skałami i oświetlając sobie drogę latarką. Ponoć na końcu długiej na 33 m jaskini sam diabeł ma swoje miejsce kultu.

Muzeum pod gołym niebem
Uroda skalnych urwisk i karelskiego krajobrazu fascynowała ludzi od zawsze. Jej piękno głosili m.in. artyści, którzy przybyli tu w poszukiwaniu starożytnych legend i pieśni. Niejaki Elias Lönnrot, folklorysta i językoznawca, zebrał je potem w wydanym w 1835 r. dziele „Kalevala”. Ale okolice Koli to nie tylko inspiracja dla dawnych i współczesnych malarzy oraz poetów, to także skansen geologiczny, który najlepiej zwiedzać podczas wędrówek na szlaku.
Z możliwości tej cieszą się Finowie, którzy latem wykorzystują każdą chwilę, by nawdychać się świeżego powietrza i nałapać energii na zimę, gdy doskwiera brak słońca. Często spotykaliśmy ich na szlaku, zastanawiając się, gdzie podziała się ich słynna wśród narodów skandynawskich mrukliwość. Okazuje się, że latem są tak pozytywnie nastawieni do świata, że rozmowy wokół ogniska ciągną się do późnej nocy. Mieliśmy wrażenie, że wędrują tam dosłownie wszyscy, bez względu na wiek: niemowlęta, dzięki rodzicom przemieszczają się w chustach i wózkach, kilkunastoletni uczniowie pokonują z ciężkimi plecakami kilkanaście kilometrów dziennie, panie w sile wieku wydają się nie zwracać uwagi na swoje ograniczenia związane z tuszą i z przyjemnością spacerują pośród lasów, a staruszkowie, wspomagając się kijami, dotrzymują kroku młodym. Z radością dołączyliśmy do nich i my.


Komentujesz: Przystanek Finlandia

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Fotogaleria: Galeria artykułu



Tagi: finlandia


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie