Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Przystanąć w Cisnej


Podobno – uśmiecha się Katarzyna Rozmysłowicz – jeśli człowiek za szybko żyje, to jego dusza się gubi, nie może za nim nadążyć. Wtedy należy zatrzymać sie na chwilę, aby dusza mogła nas dogonić. Przystanek Cisna to idealne miejsce, aby to zrobić


Przy głównej drodze żadnych drogowskazów, droga polna, w którą wjeżdża się z wahaniem, bo ani się na niej minąć, ani zawrócić. Dom odcięty od świata, choć bardzo blisko centrum Cisnej. Właściwie dwa domy, stare, drewniane, piękne. Z okien i tarasu widok na góry. O świcie idealną ciszę przerywa tylko krzyk kruka, który, spłoszony, podrywa sie do lotu. Później, gdy słońce wychyli się zza gór, krople rosy błysną na kwiatach kwitnących wokół domu, a w południe promienie oświetlą twarz typowo bieszczadzkiego drewnianego Wędrowca pochylonego frasobliwie nad piaskownicą.

Dom ma silny, własny charakter stworzony przez gospodarzy: Katarzynę i Andrzeja oraz ich córkę Agatę. Nie jest to zwykła kwatera, która nie budzi żywszych uczuć. Jeśli to jest „wasze” miejsce, rozpoznacie je natychmiast i pokochacie. Trudno pozostać obojętnym na styl życia i osobowość gospodarzy. Nie jada się tu mięsa. Jednak talent kulinarny gospodyni (ostatnio wydała książkę kucharską z własnymi przepisami) z pewnością zachwyci nawet najbardziej mięsożernych. W każdej potrawie czuje się, że gotowanie to pasja Katarzyny. Jeśli dla dorosłych ostra zupa z czerwoną fasolą, to dla dzieci łagodna „babcina” pomidorówka. Wszystko pięknie podane w klimatycznej jadalni-piwnicy. Wieczorem, kiedy ogień zapłonie na kominku, schodzą się tu wszyscy, aby razem pograć i pośpiewać. Wspólne granie z gośćmi to tradycja tego domu. Są też książki i gry planszowe, nie ma natomiast telewizora (cały czas dajemy szansę duszy).

Wnętrza starego domu urządzone są nowocześnie, to znaczy – woda w kranie gorąca, podłoga w łazience podgrzewana, drzwi zamykają się i otwierają bezszelestnie, podłoga nie skrzypi, a w starych, drewnianych łóżkach czekają nowoczesne, wygodne materace. Jest niezwykle czysto i stylowo. Katarzyna jest malarką. Jej estetyczna wrażliwość przełożyła się również na charakter wnętrz. Na oknach ręcznie haftowane zasłony, każdy pokój utrzymany w innej kolorystyce. Nawet kubek na szczoteczki do zębów i mydelniczka nie są przypadkowe. Każdy przedmiot jest piękny. Obcowanie z tym wnętrzem jest wielką przyjemnością.


– Wydaje mi się to proste – tłumaczy Katarzyna – wystarczy się rozejrzeć, zobaczyć, jak piękne jest to miejsce, te góry, i dostosować się do tego, co widać wokół.
A widać krajobraz przepiękny. To góry spowodowały, że gospodarze tu mieszkają. Poznali się 20 lat temu w ostatnim autobusie PKS z Komańczy do Wetliny. Katarzyna miała wtedy swoje życie na Śląsku, Andrzej w Berlinie. I zostali. To bardzo romantyczna historia i bardzo romantyczne miejsce. Idealne, by dać szansę duszy, aby nas wreszcie dogoniła.


Więcej informacji: www.przystanekcisna.pl



Komentujesz: Przystanąć w Cisnej

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: wycieczka, cisna, pole


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie