Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


Niemowlak na szlaku

Nosidełko turystyczne dla wielu aktywnych rodziców jest darem niebios. Dzięki niemu można opuścić utwardzone ścieżki parków i ruszyć przed siebie, tam, gdzie czeka prawdziwa przygoda: górskie szlaki, malownicze łąki i droga na przełaj przez las.

Tekst: Rafał Ostrowski

Niejeden rodzic żywi nadzieję, że pojawienie się dziecka nie zmieni jego dotychczasowych przyzwyczajeń. Jednym z ważnych bastionów walki o zachowanie status quo jest sposób spędzania urlopu. Rozwiązaniem, które ma je umożliwić, a jednocześnie od najwcześniejszych lat pomóc wychować kolejną niespokojną duszę, jest nosidełko turystyczne. Te duże nadzieje mogą jednak już na początku natrafić na poważne trudności. Jeśli zatem chcesz zwiększyć swoją szansę na sukces, postaraj się o jak najlepsze nosidełko i wybierz odpowiedni model dla siebie – posłuży ci przez wiele lat, stając się towarzyszem licznych wypraw.

Komfort dziecka
W przypadku nosidełka zawsze istnieje obawa, że dziecko nie będzie chciało w nim siedzieć. Od razu zatem wypada uspokoić – wbrew pozorom, nie zdarza się to zbyt często. Dzieci – czy małe, czy duże – zazwyczaj lubią wędrować na plecach swoich rodziców, ciesząc się z tak bliskiego kontaktu. Ważne jest jednak, aby model był dopasowany do wieku i etapu rozwojowego twojej pociechy. Kluczową rolę odgrywa tu długość pasów bezpieczeństwa i ich umiejscowienie. Za krótkie lub za długie pasy właściwie uniemożliwiają używanie sprzętu. Dlatego wiele nosidełek ma regulację wysokości siedziska lub regulację wysokości systemu szelek, tak aby w środku mógł się wygodnie umościć zarówno 4-letni weteran wycieczek górskich, jak i dopiero 7-miesięczny amator. Warto jednak, o ile pozwala na to wiek dziecka, przymierzać nosidełko wraz z pasażerem już w sklepie. A jeszcze lepiej – pożyczyć gdzieś nosidełko i wypróbować je przez dzień czy dwa (istnieją np. wypożyczalnie takie jak www.travelito.pl).
Niektórzy mali turyści, szczególnie ci młodsi, lubią spać w nosidełku. Komfort drzemki zwiększy poduszka, na której dziecko może oprzeć brodę. Również inne poduszki wewnątrz kosza, w którym siedzi maluch, zwiększają jego komfort. Ważne jest jednak, aby były odpinane, bo tylko wówczas można je łatwo wyprać. Większość nosidełek ma także demontowane daszki przeciwsłoneczne i pokrowce przeciwdeszczowe (czasem w zestawie, czasem osobno). Zwróć uwagę, czy dobrze osłaniają dziecko. Niekiedy jest to niewielki daszek nad głową, a niekiedy bardzo skuteczna obudowa chroniąca zarówno przed słońcem, jak i przed deszczem czy wiatrem. Wreszcie dość rzadkim, ale wygodnym dopełnieniem komfortu dziecka, są strzemiona. Dyndające nogi z czasem cierpną, a oparcie ich przynosi ulgę. Im starsze dziecko, tym ta funkcja jest bardziej potrzebna.
RADA: Upewnij się, że nosidełko ma regulowaną wysokość siedziska. Przez kilka sezonów będziesz mógł dopasowywać je do wzrostu dziecka.

Bezpieczeństwo
Nosidełka turystyczne pod pewnym względem przypominają foteliki samochodowe. W obu przypadkach na pierwszy plan wysuwają się kwestie bezpieczeństwa. Dlatego też 5-punktowy pas, jak w fotelu lotniczym, to coraz powszechniejszy standard i szczerze polecam tego typu rozwiązanie. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, że jeśli rodzic potknie się podczas marszu (szczególnie w górach) albo gdy dziecko zdoła samo wygrzebać się z siedziska, jego upadek ze sporej wysokości na twarde podłoże będzie ogromnie niebezpieczny. Dlatego też cenne są różne dodatkowe elementy zwiększające bezpieczeństwo, jak wysokie sztywne oparcie, poduszka amortyzująca ewentualne uderzenie głową o plecy rodzica i wzmocnienia tworzące rodzaj kokpitu chroniącego dziecko w razie potknięcia się i przewrócenia „tragarza”.
Pewnym wskazaniem i pomocą w wyborze bezpiecznego sprzętu może być informacja, że dane nosidełko ma certyfikat świadczący o spełnianiu norm bezpieczeństwa. Gdy kupujesz sprzęt z drugiej ręki, pamiętaj, żeby sprawdzić w internecie, czy nie został on wycofany z produkcji. Czasami zdarza się to właśnie z powodów bezpieczeństwa.
RADA: Upewnij się, że siedzisko ma pięciopunktowe zapięcie, które nie pozwoli dziecku się wysunąć.