Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (338)

Witaj w Podróży #42, czerwiec/lipiec 2014

Nie daj się ugryźć

Powodują dokuczliwe swędzenie, roznoszą groźne choroby, a do tego straszliwie irytują. Komary. Chociaż są małe i powolne, do skutecznej walki z nimi musisz uzbroić się po zęby.

Tekst Rafał Ostrowski

Arsenał środków do walki z komarami, jakimi dysponuje współczesny turysta, jest naprawdę duży. Samych moskitier są niezliczone rodzaje, a do tego dochodzą środki w spreju, w sztyfcie, w kulce, żele, różne urządzenia elektryczne lub kadzidła. Każda z metod ma swoje zalety, ale nie wymyślono jeszcze takiej, która byłaby pozbawiona wad. Najważniejsze z nich to dość wysokie ceny preparatów aplikowanych na skórę, ograniczenia w ich używaniu przez dzieci, a także możliwe odczyny alergiczne przy dłuższym stosowaniu. Moskitiera też nie jest idealna, bo trudno cały czas siedzieć pod przykryciem. Stąd konieczność łączenia różnych metod, aby ochronić się skutecznie i jak najmniejszym kosztem.

Posmaruj się
Gdyby ze wszystkich dostępnych sposobów na komary trzeba było wybrać jeden, musiałby to być środek do smarowania skóry – sprawdzi się w każdym miejscu i czasie, niezależnie od tego, czy jesteś w domu, czy wędrujesz po lesie. Za najskuteczniejsze uchodzą preparaty z domieszką związku chemicznego zwanego DEET, od lat polecane do profilaktyki przeciw chorobom roznoszonym przez komary przez amerykańską agencję rządową Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom. I wcale nie muszą to być choroby tropikalne. W Polsce nietrudno jest się zarazić groźną boreliozą czy kleszczowym zapaleniem mózgu. Mimo że ich konsekwencje mogą być bardzo poważne, rzadko kto stosuje te same wysokie standardy bezpieczeństwa wobec rodzimych owadów (w tym przypadku kleszczy), co ich tropikalnych kuzynów.
Im wyższe stężenie DEET, tym dłużej środek jest skuteczny, z tym że po przekroczeniu 50-procentowego stężenia przyrost skuteczności jest już stosunkowo niewielki. Zgodnie z zaleceniami na ulotkach (jest to też wymóg narzucony przez Komisję Europejską) środki zawierające DEET nie powinny być stosowane przez dzieci poniżej 2. roku życia, a nawet u dzieci między 2. a 12. rokiem życia zaleca się stosowanie specyfiku jedynie na niedużej powierzchni skóry. Małym dzieciom nie należy też smarować dłoni, gdyż mogą niechcący przenieść środek do oczu lub ust.
A czy są jakieś naturalne alternatywy? Badania mówią, że australijski eukaliptus cytrynowy o 40-procentowym stężeniu jest równie skuteczny, co preparaty z wysokim stężeniem DEET. Wyróżnia się on znakomicie na tle innych specyfików naturalnych, które szybko wietrzeją i zazwyczaj już po godzinie należy je aplikować ponownie. Niestety, jest drogi i również nie zaleca się go dla dzieci poniżej 3 lat. Wspomniana amerykańska agencja za skuteczne w profilaktyce uznaje też (oprócz DEET i eukaliptusa cytrynowego) preparaty zawierające picaridin oraz IR3535 (oba syntetyczne).
Rada: Zadbaj o zdrowie – zanim się posmarujesz, przeczytaj ulotkę.

Ubierz się
To jedno z najbardziej oczywistych zaleceń: ubierz się tak, żeby komary nie mogły dobrać ci się do skóry. Dopiero to, czego nie da się przykryć, posmaruj stosownym środkiem. Długie spodnie i koszule z długimi rękawami, chustka chroniąca szyję i kark, buty zamiast sandałów oraz czapka pozwalają wstępnie zmniejszyć zagrożenie. Dbaj przy tym o to, aby ubierać się luźno, dzięki czemu jest przewiewnie. Ma to dwa dobroczynne skutki. Po pierwsze: chłodniejszy organizm mniej przyciąga komary niż rozgrzany, po drugie: materiał nie przylega do skóry, więc komar nie jest w stanie ukłuć cię przez ubranie. Niestety, w pewnych miejscach, choćby na ramionach, materiał zawsze będzie przylegał, dlatego dla bezpieczeństwa możesz potraktować go dodatkowo specjalnym środkiem owadobójczym do nanoszenia na materiał. Najpopularniejsze są te zawierające permetrynę (jeszcze mocniejsze dostępne związki to deltametryna i durallin).
Jeśli nie chcesz sam nasączać ubrań, możesz wybrać te fabrycznie zaimpregnowane. Niektóre wytrzymują ogromną liczbę prań bez utraty właściwości, jak choćby ubrania z serii NosiLife (firmy Craghoppers), które według producenta nawet po 100 praniach zachowują 98 proc. właściwości. Częściej jednak impregnacja wystarcza jedynie od pół roku do 2 lat. Możesz też oczywiście spryskać ubranie zwyczajnym środkiem na komary (nieprzeznaczonym do ubrań), ale ryzykujesz wtedy zniszczenie odzieży.
Rada: Zakładaj luźne ubrania kryjące jak największą powierzchnię skóry.

Zasłoń się
Moskitiera skutecznie odgradza nie tylko od komarów, lecz także od wielu innych stworzeń, które mogłyby zakłócić sen. Jest to również jedna z głównych metod profilaktyki antymalarycznej, gdyż komary przenoszące malarię żerują tylko nocą lub bardzo wcześnie rano.
Jednym z ważniejszych parametrów, na który trzeba zwrócić uwagę, wybierając moskitierę, jest wielkość oczek. Na szczęście prawie wszystkie są odpowiednio gęste, aby zatrzymać zarówno komary najczęściej występujące w Polsce, jak i te z rejonów malarycznych. Co jednak z dużo mniejszymi od nich meszkami i kleszczami? Każda firma produkująca moskitiery ma modele, które radzą sobie również z tym problemem. Pamiętaj jednak, że im gęstsza siatka, tym moskitiera słabiej przepuszcza powietrze, a więc może być pod nią gorąco. Dlatego jeśli jedziesz w tropiki, nie kupuj raczej moskitiery na meszki. A jeśli chcesz wzmocnić ochronę, dopilnuj, aby była ona nasączona środkiem owadobójczym. Wówczas nawet jeśli w nocy nieświadomie dotkniesz ręką moskitiery, komar nie powinien cię ugryźć.
Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest rozmiar i kształt moskitiery. Generalna zasada jest taka, że im więcej miejsca pod nią, tym chłodniej i przewiewniej, ale niestety oznacza to również większy pakunek do dźwigania. Nawet jeśli podróżujesz samotnie, kup taki model, aby obejmował również większe materace, jakie możesz zastać w wynajmowanych pokojach. Jeśli zamierzasz często zmieniać miejsca noclegowe, zaopatrz się raczej w model mocowany w jednym punkcie w suficie (w kształcie dzwonu) niż 4-punktowo (w kształcie prostopadłościanu). Daje on wprawdzie mniej miejsca w środku, ale łatwiej go wieszać. Oprócz tradycyjnych moskitier wieszanych są także modele z własnym stelażem i podłogą, które rozstawia się na zewnątrz jak namiot, oraz specjalne moskitiery do hamaka. Osobną kategorię stanowią moskitiery osłaniające samą twarz i głowę. Są one przeznaczone dla osób przebywających dłużej w miejscach, które stanowią siedliska komarów i innych owadów. Nie nadają się jednak do wędrówek, gdyż jest w nich bardzo gorąco.
Rada: Wybierz moskitierę nasączoną środkiem owadobójczym lub sam zabezpiecz ją w ten sposób.

Okadź się
Jest też na rynku kilka rodzajów kadzideł na komary: od mniej skutecznych, jak różnego rodzaju świeczki zapachowe, po bardzo skuteczne, jak spirala nasączona środkiem owadobójczym. Zaleca się, aby używać ich przy otwartym oknie i nie stosować, gdy w pokoju są małe dzieci. Pamiętaj też, że działają one trująco na środowisko wodne (przykryj dokładnie akwarium grubym papierem).
Nowoczesną i bardzo skuteczną wersją kadzideł są tzw. elektrofumigatory, czyli małe urządzenia elektryczne wkładane do kontaktu, które pod wpływem ciepła emitują opary zabijające owady. Zwróć także uwagę, że komary wolą nieruchome powietrze, więc nawet zwykły wiatrak czy klimatyzacja mogą dodatkowo uprzykrzyć im życie.
Rada: W krajach, gdzie przerwy w dostawie prądu są częste, nie polegaj na elektrofumigatorach jako jedynym środku przeciw komarom.

Komentujesz: Nie daj się ugryźć

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Fotogaleria: Galeria artykułu



Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie