Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Pośród pereł ziemi lubuskiej



Autorzy naszych artykułów przemierzyli wzdłuż i w szerz całą Polskę. Zachęcamy do zapoznania się z ich relacjami, obejrzenia bogatej galerii zdjęć. Być może któryś artykuł zainspiruje was do zorganizowania własnej wyprawy i podzielenia się wrażeniami. Lato coraz bliżej, a to idealny czas na podejmowanie kolejnych podróżniczych wyzwań.


::Tekst Wojciech Mochocki


Kwiecień-plecień – mówi porzekadło. I jakby na potwierdzenie, tego dnia, kiedy miałem wyruszyć, było pochmurno i wietrznie, chociaż ciepło. Wyposażony w rower górski, kask, przeciwdeszczowe ubranie, mapę regionu i plecak z prowiantem, jestem gotów do drogi.


Przyroda i historia

Wyruszam z Lubska tuż po ósmej rano. Po kilku kilometrach docieram do datowanej na XIII wiek wsi Wicina. W jej okolicach znajdują się pozostałości starożytnego grodziska, wywodzącego się z archeologicznej kultury łużyckiej. W centrum wsi, tuż za mostkiem, napotykam Dąb Lutra. Obok pnia głaz z napisem „Luther Eiche 1483–1883”. W ten sposób dawni mieszkańcy uczcili 400. rocznicę urodzin niemieckiego reformatora.


Z refleksją o zamierzchłych czasach, ówczesnej kulturze i obyczajach ludzkich jadę w stronę otoczonej lasami wsi Roztoki, a potem duktami leśnymi i polami docieram do Biedrzychowic Dolnych. Moją uwagę przykuwa XIII-wieczny kościół w stylu romańskim, ponoć najstarszy zabytek architektoniczny ziemi żarskiej. Jest i XV-wieczna dzwonnica, usytuowana w linii muru okalającego kościół.


Świetnie oznakowaną ścieżką przyrodniczo-dydaktyczną docieram do starego młyna nad Szyszyną, a potem do wału ziemnego wczesnośredniowiecznego grodziska z VIII wieku. To teren zabytkowego parku, w którym znajdują się prawdziwe pomniki przyrody – kilkanaście potężnych 300–400-letnich dębów oraz sędziwych klonów. Czas nagli, pogoda niepewna, zatem pora zjechać na chwilę ze szlaku i podkręcić tempo.

Kierunek – Żary. To tutaj właśnie odbywał się Przystanek Woodstock. Pamiętam jak dziś atmosferę muzycznego festynu i nocne śpiewy tysięcy ludzi. Zarządzam postój, a po chwili poznaję dwa zabytki: XIII-wieczny gotycki zamek Dewinów-Bibersteinów oraz sąsiadujący z nim, dobudowany w XVIII wieku przez ród von Promnitzów, barokowy pałac.


Pora zjechać na czerwony szlak turystyczny prowadzący do Łęknicy. Mijając kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, wjeżdżam w kompleks „Zielony Las”. Tworzą go morenowe wzgórza, z prawdziwą chlubą województwa lubuskiego – Górą Żarską. W dalszej części wyprawy kolejne atrakcje, między innymi tak zwana Wieża Promnitza z XIX wieku oraz XIV-wieczny kościół w Miłowicach.


Spotkanie ze sztuką

Ani się obejrzę, a już znajduję się w krainie geograficznej Łuk Mużakowski. Występują tu ukryte głęboko w lesie, nieco zapomniane przez człowieka, kolorowe jeziora wyrobiskowe. Podążając za urzekającym krajobrazem moren, gdzie od 150 lat eksploatowane są surowce mineralne, dojeżdżam do wsi Niwica, a potem siłą rozpędu do wsi Buczyny, gdzie znajduję prywatny Skansen Budownictwa Łużyckiego.


Po dłuższej chwili pozostawiam za plecami tę kolebkę kultury i kierując się na zachód, docieram do pradoliny Nysy Łużyckiej, skąd przedostaję się do samej granicy Parku Mużakowskiego. Jego twórca, niemiecki pisarz, ogrodnik i podróżnik Hermann von Pückler-Muskau, poświęcił pół swojego życia na projektowanie i realizację własnej wizji natury – prawdziwego dzieła sztuki, opisując swoją pracę jako „malarstwo przyrody”.

Ten klasyczny park krajobrazowy położony po obu stronach polsko-niemieckiej granicy jest jednym z dzieł europejskiej sztuki ogrodowej XIX wieku. Został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO w 2004 roku. Przechadzam się pieszym szlakiem, sycę oczy krajobrazem bezkresnych łąk, wyniosłych drzew, unikatowych mostów i budowli. Magia tego miejsca sprawia, że nie chcę się stąd ruszać. Jednak późne już popołudnie uzmysławia mi konieczność dalszej jazdy.


Zwieńczenie w pałacu

Nie mając już czasu na poszukiwania rowerowych szlaków, wybieram zwykłą drogę, która prowadzi mnie do miejscowości Tuplice. Tam odbijam na lokalną, wąską szosę. Nieopodal wsi Proszów natrafiam na niezwykły pomnik przyrody – 150-letnią sosnę zwyczajną, tak zwaną Ośmiornicę, pnącą się na wysokość 26 metrów. Prawdopodobnie drzewo powstało w efekcie zrośnięcia się kilku innych drzew w jeden zwarty pień, z którego wyrosły rozgałęzienia w postaci ośmiu potężnych ramion.


Na koniec dnia docieram do wsi Brody. Szybko odnajduję serce miejscowości – pałac Brühla z XVIII wieku. Stoję. Fotografuję. Kontempluję. I pomyśleć, że dawniej budowla zachwycała swą formą architektoniczną, a dziś przypomina ruinę. Oby znalazł się hojny właściciel, który uratuje zabytek.


Zapada zmrok. Postanawiam zostać tu do jutra. Będzie czas na regenerację sił. Odczytuję dane z licznika: 115 kilometrów w 12 godzin. To był dobry dzień.


Komentujesz: Naszych czytelników historie z podróży

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: podróźe, podróż, wyprawa rowerowa, inspiracje


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie