Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Nareszcie piąteczek!

Superpomysły na jesienny weekend




1. Łap wiatr
Pod koniec września zamykają swe podwoje ostatnie szkółki windsurfingu i prawie wszystkie kempingi goszczące surferów przez lato, ale dla zawodowców sezon właśnie się zaczyna. – Mamy stałą ekipę, która przyjeżdża do nas przez cały rok – mówi Rafał Bolda, kierownik jedynego całorocznego nadmorskiego kempingu „Małe Morze”. – Dopóki zatoka nie zamarznie, królują windsurfing i kite’y, a kiedy skuje ją lód, nasi goście przesiadają się na iceboardy. Jak twierdzą znawcy, tak naprawdę wiać zaczyna dopiero w październiku. I wieje przez cały listopad. Jeśli więc czujesz, że surfing to jest to, i zdecydowałeś się na kupno własnego sprzętu (na jego wypożyczenie po sezonie nie można liczyć), możesz spędzić wspaniały weekend na fali. Zwłaszcza że ceny na kempingu spadają wtedy o połowę.
Kemping „Małe Morze”, Władysławowo, tel. 58 674 12 31, www.malemorze.pl


2. Na grzyby
Tradycję grzybobrania mamy w Polsce długą i wciąż żywą. Jak zapewne wszyscy pamiętają – już Mickiewicz z dumą donosił, że „grzybów było w bród”. Po epoce grzybobrań szlacheckich nastąpiła epoka grzybobrań zakładowych. Wyglądało to tak, że załoga pakowała się w autokar. Autokar podjeżdżał na skraj lasu i parkował. Część załogi (głównie żeńska) udawała się do lasu, a pozostała część rozpoczynała biwak na bazie przywiezionych napojów tuż obok autokaru. Dziś coraz bardziej popularny staje się nowy model grzybobrania. Jest to impreza organizowana przez właścicieli gospodarstwa agroturystycznego. Specjalizujące się w tej rozrywce gospodarstwa nie tylko dysponują wiklinowymi koszami i suszarkami do grzybów, nie tylko oferują sprawdzone informacje na temat tego, gdzie i czego szukać, lecz także często organizują na miejscu przetwórstwo zebranych grzybów. Oczywiście według starych, regionalnych receptur. Tak jest na przykład u państwa Sienkiewiczów (Gramotne 3/1, tel. 85 681 63 28). Są też warsztaty gotowania tradycyjnych dań z grzybów i konkursy grzybiarskie. A jeśli komuś zamarzy się rydz – taki jak z piosenki – powinien wybrać się w Beskid Niski. To wymarzona kraina dla grzybiarzy. Wystarczy wziąć koszyk do ręki i wyruszyć w las. Z pewnością nasz trud zostanie nagrodzony! Grzyby zwykle kryją się w wysokich trawach, dlatego też ich znalezienie nie jest łatwe. Warto jednak, idąc na spacer, zabrać koszyk ze sobą – nigdy nie wiadomo, co znajdziemy po drodze!


3. Trop Piasta
Spotkanie z fascynującymi początkami polskiej państwowości, pięć architektonicznych perełek i zaledwie 84 kilometry samochodem. Po drodze wygodne hotele, pensjonaty i kuszące restauracje. Naszą podróż zacznijmy na Ostrowie Lednickim. To najstarszy z ważnych ośrodków władzy państwa Piastów. Wykopaliska pokazują palatium. Do dziś zachowały się kamienne chrzcielnice. To stąd – w ramach pokuty, na piechotę – ruszył cesarz Otton na zjazd gnieźnieński 7 marca 1000 roku. Miał do przejścia nieco ponad 16 kilometrów. My możemy pojechać samochodem, aby zanurzyć się w świat legendy świętego Wojciecha. Katedra gnieźnieńska pod jego wezwaniem kusi najsłynniejszym z zabytków polskiego stylu romańskiego – drzwiami gnieźnieńskimi opowiadającymi w osiemnastu scenach dzieje życia i męczeńskiej śmierci świętego. Aby jednak zachwycić się polską architekturą, należy udać się do Strzelna, po drodze wstępując do pobenedyktyńskiego klasztoru w Mogilnie. Panuje tu niezwykła atmosfera, która przenosi nas wprost w świat „Imienia róży”. W Strzelnie czekają natomiast perełki architektury romańskiej – słynne na całym świecie kolumny. Stąd proponujemy pojechać do Kruszwicy. To tu właśnie znajduje się Mysia Wieża (zbudowana około 1350 roku za panowania Kazimierza Wielkiego), w której to myszy zjadły wstrętnego Popiela (legendarnego władcę z dynastii poprzedzającej Piastów). Choć więc daty nie do końca się zgadzają, legedna ta jest jedną z bardziej znanych w Polsce. Na wieżę warto wejść, by obejrzeć piękny widok na jezioro Gopło. O ile Mysia Wieża ma wartość głównie legendarną, o tyle wznosząca się na wschodnim brzegu Gopła kolegiata pod wezwaniem Piotra i Pawła to wspaniały, jeden z najlepiej zachowanych zabytków architektury romańskiej w Polsce. W Kruszwicy kończymy naszą wycieczkę piastowskim szlakiem, choć nie zobaczyliśmy jeszcze wszystkiego. Ale i tak dość jak na jeden weekend. I jeszcze jedno: zdecydowanie warto zainwestować w przewodnika. Opowieści, które będą towarzyszyły zwiedzaniu, sprawią, że surowe kamienne budowle wypełnią się życiem naszych przodków. Polecamy: Damian Rybak, tel. 602 878 005 (cena około 30 zł/godzinę); Mirosława i Mirosław Dudko, tel. 695 429 870, 609 046 912 (cena za dwa dni zwiedzania około 300 zł – do negocjacji).

Komentujesz: Nareszcie piąteczek! :)

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: weekend, jesień, atrakcje, październik, listopad


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie