Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Tekst: Bartosz Morawski

Nadmorski ślad



Woda, ubranie na zmianę, GPS oraz trochę grosza w kufrze – to jedyny wakacyjny bagaż. Kierunek – Hel


Pierwsza cześć trasy wiedzie z Warszawy przez Płońsk, Sierpc i Świecie, gdzie wpadam na autostradę A1. Po prawie godzinie jazdy ze średnią prędkoścą 130 km/h muszę włożyć do uszu sporządzone z ligniny stopery – kask przy takiej prędkości okazał się jednak zbyt głośny. Z radością powitałem ciszę, która od tego momentu towarzyszyła mi w dalszej drodze. Pruszcz Gdański, Rumia, Wejherowo i kręte leśne nitki prowadzące wprost do Karwi, gdzie przyszedł czas na zasłużony nocleg w pensjonacie Neptun u pana Kazimierza.


Kazanie z łodzi

Rano z naładowanymi bateriami wskakuję na motocykl i już razem z narzeczoną, która dojechała tego samego dnia innym środkiem transportu, pędzimy w stronę Mierzei Helskiej. Gdzieś na wysokości Jastrzębiej Góry rozpoczyna się odcinek brukowanej drogi, co wymusza na nas jazdę z dopuszczalną dla ogółu prędkością. Potem Władysławowo, korek przed rondem, a już za chwilę otwarta przestrzeń i powiew wolności. „Chałupy welcome to”! To pierwsza wieś na Mierzei. A właściwie dziś już nie wieś, tylko małe miasteczko obfitujące w szkółki kitesurfingu i windsurfingu.


Odkręcam manetkę gazu i za chwilę wjeżdżamy do Kuźnicy. To naprawdę piękna miejscowość. Niegdyś była tylko zwykłą stacją kolejową na najwęższym odcinku Mierzei – dzisiaj to kurort wypoczynkowy i bardzo popularne morskie kąpielisko. Wzdłuż ulicy ciągną się pokryte dachówką piętrowe domki z czerwonej cegły. Gdzieniegdzie stoją wędzarnie. Nie sposób nie zauważyć urokliwego kościoła neogotyckiego, który stoi na gruncie ofiarowanym przez rybaków. Co ciekawe – w kościele tym podczas mszy ksiądz przemawia w łodzi. Jego ambona została zbudowana z rybackiej łajby.


Następny przystanek – Jastarnia, zdecydowanie poważniejsze rozmiarowo centrum wypoczynkowe. Atmosfera zabawy i taniej nadmorskiej rozrywki zbliżona jest tu do takich miejscowości jak Władysławowo czy Jastrzębia Góra. Nie jest to nasza bajka, uciekamy zatem do starszej części miasta. Parkujemy pod neobarokowym kościołem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, którego wnętrze mocno nawiązuje do morskiej tematyki. Tutaj również ksiądz podczas kazania przemawia z łodzi niesionej przez okazałe fale Bałtyku. Oryginalna tendencja. Tuż obok kościoła mieści się zabytkowa chata rybacka z XIX wieku, w której można przyjrzeć się dawnym sprzętom i wyposażeniu domowemu. Wyjeżdżając z Jastarni, warto jeszcze wstąpić do prywatnego Muzeum Rybackiego (Muzeum Pod Strzechą). Miła starsza pani, wskazując na gruby pleciony węzeł wiszący na ścianie, opowiedziała nam tu między innymi o dawnych metodach utrzymywania dysypliny.


Komentujesz: Nadmorski ślad

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: hel, turystyka motorowa, wyprawa motocyklowa, półwysep helski


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie