Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Mostek Trzech Króli



Jeśli pracujesz w firmie, która kultywuje zacny zwyczaj dawania pracownikom wolnego między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem, to – dzięki Trzem Królom – biorąc cztery dni urlopu, masz dwa tygodnie zimowych wakacji! Jeśli natomiast Twoja firma niczym wstrętny Ebenezer Scrooge nie czuje ducha świąt i żąda, żebyś przychodził do pracy, zamiast obżerać się pod choinką, jak nakazuje przyzwoitość, musisz wziąć kilka dni więcej. Ale może i to się opłaci? Lekarze twierdzą, że tydzień urlopu w zimie to dla organizmu jak dwa tygodnie latem. Może warto więc wykorzystać nową tradycję i zrobić sobie zgrabny mostek Trzech Króli. Jeśli podejmiesz taką decyzję, pozostaje już tylko zdecydować, gdzie zażyć zimowych rozkoszy. Mamy kilka propozycji


Sylwester z mnichami
To pomysł nieco ekscentryczny, ale coraz bardziej modny. Zwyczaj spędzania sylwestra w klasztorze jest co prawda nowy, ale w najbardziej popularnych lokalizacjach, takich jak Tyniec czy Lubiń, miejsc brakuje już od miesięcy. Klasztorne sylwestry to imprezy bardzo różne, niektóre trwają nawet kilka dni! Tak jest u benedyktynów w Lubiniu. Takiego sylwestra tak wspomina w Internecie Pawlo: „Pojechaliśmy z żoną na sylwestra do Lubinia. W zeszłym roku byli tam brat z żoną i nas namówili. Klimat jak w »Imieniu Róży«, pomieszczenia klasztorne robią wrażenie, a do tego ten śpiew mnichów. Najfajniejsze, że przez chwilę możesz poczuć się jak mnich, żyjesz z nimi, rąbiesz drzewo, przynosisz cebulę z lochów, rozmawiasz o życiu. Jest ciężko, ale warto coś takiego przeżyć”. No właśnie: „ciężko” – modlitwy, kontemplacje, refleksja, wyciszenie, z napojów herbata, choć czasami nawet z konfiturami! Chwila zatrzymania w biegu, chwila zadumy nad mijającym czasem. Może warto? I nie myślcie, że decydując się na taką „imprezę”, spędzicie czas w gronie dewotek wielbiących Ojca Dyrektora. Nic bardziej mylnego. Sylwestry w klasztorach przyciągają ludzi sukcesu, biznesmenów, młodzież. Goście spacerują po krużgankach, rozmawiają, medytują, słuchają modlitw. Szczęść Boże na Nowy Rok.


Chanuka na Kazimierzu
„Odrobina światła rozprasza wiele ciemności” – mawiał rabin Szneur Zalman z Ladów. Począwszy od najciemniejszej nocy grudniowej, na krótko przed zimowym przesileniem, Żydzi przez osiem dni obchodzą Chanukę – Święto Świateł. Po zachodzie słońca zapalają świeczki w ośmioramiennym chanukowym świeczniku, codziennie o jedną więcej, odmawiając błogosławieństwo dziękczynne za cuda, które Bóg uczynił dla ich przodków. Chanukija, czyli chanukowy świecznik, powinna stać w oknie i rozgłaszać radosną wieść całemu światu. I tak spacerując po grudniowym Krakowie, wszędzie mijamy święte światełka. Jedne, zapalone na choinkach, głoszą rychłe narodziny Zbawiciela, inne płonące w ośmioramiennych świecznikach niosą dobrą nowinę o boskiej opiece nad ludźmi. Oto nie wszystko stracone, ciemność – mimo że wydaje się rządzić światem – przeminie, światło przecież zawsze w końcu zwycięża. Ten uniwersalny przekaz wiary i nadziei zapala święte światełka. Gdy w tę noc grudniową wejdziemy na ulicę Szeroką, zobaczymy chanukowe lampki w oknach restauracji. Możemy odwiedzić jedną z siedmiu synagog zachowanych na krakowskim Kazimierzu, możemy skosztować pysznego karpia po żydowsku (przecież zbliża się Gwiazdka), pójść na cmentarz lub wręcz przeciwnie – zabawić się w jednym z licznych pubów i nocnych lokali. Jest bowiem krakowski Kazimierz niezwykłą mieszanką historii i współczesności. W jego zabytkowych murach koncentruje się dziś życie nocne Krakowa. Warto tu pobyć, zwłaszcza zimą, gdy mrok rozświetlają święte światełka chrześcijan i żydów.




Komentujesz: Mostek Trzech Króli - o zimowych wakacjach

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: góry, morze zimą, śnieg, wyjazdy zimowe, grudzień, zima 2010


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie