Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (338)

Witaj w Podróży #42, czerwiec/lipiec 2014

Morze przygody

Wakacje nad Bałtykiem nie muszą oznaczać wyłącznie leżenia na plaży. Gdy pogoda nie sprzyja albo kiedy dzieci znudzą się budowaniem zamków z piasku, warto pomyśleć o wspólnej wyprawie po przygodę. Idealnym celem mogą być powstające jak grzyby po deszczu nadmorskie parki rozrywki.

Tekst Anna i Krzysztof Kobusowie

Sea Park Sarbsk
Oko w oko z krakenem

Kto by pomyślał, że kraken istniał naprawdę? A to właśnie tego stwora przypomina model olbrzymiej kałamarnicy, która wita nas w Sarbsku. Z oczami wielkości talerza i 12-metrowymi mackami idealnie nadaje się na negatywnego bohatera z głębin mórz. A dalej jest jeszcze ciekawiej. Wędrując ścieżką między modelami morskich zwierząt, możemy przekonać się, że ryba piła w pełni zasługuje na swą nazwę, zaś 30-metrowy kaszalot jest istnym gigantem. Dzieciom trudno będzie oprzeć się też, by nie dotknąć zębów rekina lub przytulić do milutkiego delfina.
W Sarbsku można również wyruszyć na spotkanie z przeszłością: w prehistorycznym oceanarium dzięki najnowszej technice możemy zobaczyć nieistniejące już gatunki morskich stworzeń, które z powodzeniem mogłyby statystować w horrorach. Mroczne gadzie paszcze obserwują nas uważnie, a jako że patrzymy na nie przez trójwymiarowe okulary, łatwo zapomnieć, że to tylko wygenerowane obrazy. Jak najbardziej prawdziwe (i sympatyczne) są za to pływające w basenie obok kotiki południowoamerykańskie (krewni uchatek). Warto odwiedzić je w porze karmienia, połączonej z treningiem i sprawdzaniem stanu zdrowia zwierząt. Animatorzy opowiadają o zwyczajach kotików, jednocześnie wydając im kolejne komendy i... nagradzając za ich wykonanie.
Jeśli natomiast wasza pociecha ma ochotę na chwilę szaleństwa, w pobliżu czeka piracki plac zabaw. Gdy już straci nieco energii, z pewnością da się namówić na odwiedziny w muzeum rękodzieła marynistycznego. Pośród licznych eksponatów koniecznie zwróćcie uwagę na model statku wykonany w całości z rybich ości.
Wiosną 2014 r. pojawiły się w Sea Parku kolejne atrakcje, takie jak replika galeonu Wodnik, woliery z ptakami strefy przybrzeżnej czy Multimedialne Centrum Edukacji Morskiej, warto więc zaplanować tu wycieczkę na cały dzień.
Sea Park Sarbsk
Sarbsk (10 km od Łeby)
tel. 881 727 969
www.seapark.pl

Sprawdź też

- We Władysławowie na miłośników morskich przygód czeka Ocean Park (www.oceanpark.pl), w którym można obejrzeć ponad 40 makiet zwierząt z mórz i oceanów (od wielorybów przez rekiny po olbrzymie żółwie) oraz pobawić się na wielkim placu zabaw.
- W Rewalu, w Parku Wieloryba (www.parkwieloryba.pl), spotkacie potwory z głębin, gigantów oceanów i dowiecie się wielu ciekawostek o Bałtyku. Najmłodszym na pewno spodoba się też tutejsza Osada Piratów.

Leonardia
Świat gier bez prądu
Pod Darłowem udała się rzecz niezwykła. Stworzono tu królestwo drewnianych gier. Takich, w jakie bawiła się nasza prababcia, gdy miała jeszcze warkoczyki, i takich, które wciągały bez reszty pradziadka. I nagle okazuje się, że dziecku do szczęścia wcale nie jest potrzebny komputer, bo równie wiele emocji dostarczają arkus, ledo, balanser czy rapido. Nie są to wcale zaklęcia z Harry’ego Pottera, lecz nazwy dawnych gier. Na miejscu czeka ich blisko setka: dla indywidualistów i całej rodziny, dla młodszych i starszych, na cały dzień albo tylko na kilka minut.
Drewniany cymbergaj czy flipper są dla młodego pokolenia (przyzwyczajonego do smartfonów i tabletów) objawieniem. Zresztą cały plac usiany grami zręcznościowymi i logicznymi to niezwykła oaza doskonałej zabawy. Bo kto by przypuszczał, że malutkie labirynty potrafią wciągnąć człowieka bez reszty, a mecz rozegrany drewnianymi piłkarzykami dostarczy emocji porównywalnych z tym pierwszoligowym. Przechodzenie kolejnych trudności daje wiele satysfakcji i jest tym przyjemniejsze, że zawsze można zrobić sobie przerwę, by np. zjeść piknikowe wiktuały.
Leonardia powstała z pasji Mirosławy i Dariusza Sendalów, którzy chcieli podzielić się z innymi swoją fascynacją. Pomysły czerpią z dzieciństwa, książek o średniowieczu, a także czasów Leonarda da Vinci. Sami przygotowują drewniane stanowiska do gier i – rzecz jasna – sami je najpierw sprawdzają. Docelowo planują stworzyć aż 150 różnych atrakcji oraz specjalny Ogród Średniowieczny, w którym powstanie wystawa wynalazków i maszyn genialnego włoskiego odkrywcy. Jeśli zatem szukacie miejsca na wspólne popołudnie, z pewnością warto się tu wybrać i przenieść w świat beztroskiej zabawy.
Leonardia, Krupy k. Darłowa (na trasie łączącej Sławno z Darłowem)
tel. 501 042 503
www.leonardia.pl

Komentujesz: Morze przygody

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie