"Mocium panie na Loganie" czyli weekend z Włóczykijem
Nadkomplety widzów na większości prezentacji, barwne opowieści z dalekich zakątków świata, wspaniałe filmy i zdjęcia. Tak było podczas trzech weekendowych dni podczas 5. Gryfińskiego Festiwalu Miejsc i Podróży "Włóczykij".
Piątek, 25 lutego 2011
Drugi dzień festiwalu Włóczykij rozpoczął się od rowerowej włóczęgi po Afryce Zachodniej. Dominik Szmajda, zainspirowany postacią Kazimierza Nowaka, opowiedział o swojej samotnej podróży po Mauretanii i Mali.
Druga namiotowa prezentacja również dotyczyła wyprawy na rowerach, ale po całkiem innym terenie. Karol Kleszczyk wraz z Piotrem Waksmudzkim wybrali się w podróż po Pustyni Gobi.
W roku ubiegłym Klub Festiwalowy Włóczykija przeżywał prawdziwe oblężenie. Bardziej luźny charakter prezentacji sprawił, że i podczas tegorocznej edycji wszystkie miejsca były zajęte. Swoje opowieści z podróży prezentowali Łukasz Szubiński i Ewelina Grymuła (prezentacja z autostopowej podróży po Bałkanach), Kuba Terakowski (opowieść o kilku pieszych wyprawach polskim wybrzeżem), Tomek Raczyński (szlakiem Indian Huaorani i Kuna Yala z Ekwadoru i Panamy) i Marcin Kruczyk (wyprawa Explore Apolobamba 2009). Wesoła, przyjemna atmosfera sprawiała, że czas mijał zdecydowanie za szybko.
Na zakończenie tego dnia, w namiocie wystąpił Bartłomiej Tofel, który opowiedział publiczności o najdalej na wschód wysuniętej części Afganistanu - Korytarzu Wachańskim.
Sobota, 26 lutego 2011
Trzeci dzień festiwalowy rozpoczął się prezentacją "Bangladesz - w objęciach Gangesu i Brahmaputry", którą przedstawił Tomek Nasiółkowski. Piękne zdjęcia okraszone ciekawym komentarzem przyciągnęły liczną publiczność. Już o tej porze wszystkie miejsca na sali widowiskowej były zajęte.
Po Bangladeszu publiczność "przeniosła się" na bezdroża Mongolii. O podróży motocyklem opowiedzieli Ania i Robert Matrajowie. Para przejechała 23 tysiące kilometrów przez Ukrainę, Rosję, Kazachstan i Uzbekistan do Mongolii gdzie spędzili prawie miesiąc przemierzając kraj z zachodu na wschód i z północy na południe.
Następną prezentację przygotowali Claudia Cerdenas i Dominik Bac a mowa była o sercu świata - Kolumbii. Dominik na Włóczykija przyjechał sam, gdyż Claudia była w tym czasie właśnie w tym kraju. "Kolumbia - Serce Świata" to prezentacja z wyprawy w Sierra Nevada de Santa Marta, najwyższe nadmorskie pasmo górskie na świecie, wyrastające w odległości zaledwie 40 km od brzegów Morza Karaibskiego.
Fantastyczną prezentację pokazała grupa Wazari Team. Świetnie zmontowany film-reportaż bardzo podobał się publiczności, która między sobą na bieżąco komentowała to, co działo się na ekranie. Widownia obejrzała polarno-rowerową ekspedycję grupy Wazari Team Poland przez wnętrze Islandii. Głównym celem wyprawy był trawers wyspy ze wschodu na zachód przez największe lodowce Islandii, wykonany w stylu alpejskim oraz bez wsparcia z zewnątrz. Ostatecznie - zakończony sukcesem.
Rafał Nowak, wraz z dwójka przyjaciół, przybył do Gryfina aby przedstawić Projekt Trzecie Oko. Jego celem jest niesienie pomocy w krajach Trzeciego Świata w walkach z chorobami oczu. Na Włóczykiju widzowie obejrzeli relację z dwóch wypraw. Pierwsza do obozu dla uchodźców z Sahary Zachodniej, a druga do Nepalu.
Kolejna opowieść, zaprezentowana przez Agnieszkę i Mateusza Waligóra, tyczyła Kuby. Autorzy podróżowali po tej wyspie głównie śladami słynnego Buena Vista Social Club. Odwiedzili m.in. klub, w którym zespół grał koncerty, a także próbowali dostać się do studia nagraniowego, gdzie muzycy nagrywali swoje albumy.
Następną prezentację przygotował Aleksander Strojny. Podróżnik i miłośnik piwa zaprosił widzów na spotkanie poświęcone piwu i turystyce. Autor przewodnika "Piwnym szlakiem po Europie Środka" (Bezdroża, 2003) oraz "Browary w Polsce" (Hachette 2009) opowiedział o piwnych atrakcjach naszego regionu. Przybliżył miasta i browary na trwałe wrośnięte w krajobraz Polski, Czech czy Słowacji. Pokazał jak wyglądała kultura picia piwa przed laty, a jak wygląda ona obecnie. Prelekcja była bardzo zachęcająca o czym świadczy fakt, że część widzów zaraz po jej zakończeniu poczuło nieodpartą chęć udania się na piwo.
Niedziela, 27 lutego 2011
Iwona Kaliszewska, redaktorka portalu oraz współzałożycielka Fundacji Kaukaz.net, na rozpoczęcie czwartego dnia festiwalu zabrała widzów w podróż po Czeczeni i Dagestanie, dwóch republikach Federacji Rosyjskiej. Publiczność dowiedziała się o faktach i mitach, a także kulturze i zwyczajnym życiu w tych krajach.
Drugą prezentacją tego dnia była "Ukraine Castle Tour 2010 Bike Expedition" przygotowana przez Szymona Belkę. Grupa rowerzystów opowiedziała co tańszego od wody można kupić na Krymie (arbuzy!) oraz czym jest Łuk Jałtański. Ponadto zaprezentowano najciekawsze fotografie z odwiedzonych po drodze 50 zamków. Publiczność miała okazję także poobserwować codzienne życie mieszkańców tego kraju i porównać nasze koleje.
Marta Sziłajtis-Obiegło licznie zgromadzonym widzom opowiadała o trudach samotnej podróży dookoła Ziemi. Dzięki temu została najmłodszą Polką w historii, która dokonała takiego wyczynu. Marta opowiedziała o problemach z podartymi żaglami, psującym się silnikiem, sztormami, ale nie zabrakło też pięknych widoków tropikalnych wysp czy wizyt w dżungli.
Na Włóczykiju nie zabrakło prezentacji dla tych, którzy zastanawiają się czy można podróżować z małym dzieckiem. Anna i Thomas Alboth zaprezentowali zdjęcia z półrocznej podróży przez 9 krajów z kilkunastomiesięcznym dzieckiem. Hania, o której mowa była obecna na prezentacji ale niestety opuściła salę, żeby jej mama mogła swobodnie snuć opowieść. Prezentacja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem.
Magda Hueckel oraz Tomasz Śliwiński czyli Muzungu-Art pokazali włóczykijowej widowni cykl fotografii powstałych w wyniku ich fascynacji kontynentem afrykańskim. Projekt był złożony z prawie 200 zdjęć prezentowanych w rytmie precyzyjnie dobranej ścieżki dźwiękowej. Ze względu na sposób prezentacji była to jedna z ciekawszych propozycji podczas tegorocznego festiwalu.
Andrzej Kraśnicki i Arek Kozaczuk zabrali widzów na tereny, które leżą bardzo blisko Gryfina - na Międzyodrze. Publiczność wraz z autorami pływała kajakami mniej lub bardziej zarośniętymi kanałami oraz poznawała ptaki i inne zwierzęta żyjące na tych terenach. Można było również poznać północną, przemysłową część Szczecina, gdzie po likwidacji Stoczni już tylko wiatr hula po nabrzeżach, magazynach i pochylniach.
W podróż po Madagaskarze, często określanym mianem "prawie polskiej kolonii", zabrał zgromadzoną w namiocie publiczność Dominik Włoch. Zamieszkał w jednej z malgaskich wiosek gdzie nauczył się miejscowego języka, miejscowych smakołyków z nietoperzy, a także wielu innych czynności, jak naprawa sieci rybackich, strzelanie z procy czy też picia piwa ze zmarłymi.
Do zakończenia festiwalu pozostały jeszcze 4 dni wypełnione po brzegi opowieściami z różnych zakątków świata, filmami i koncertami. Zachęcamy do udziału.
Wpisz komentarz
Zamknij to okno