Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)


Góra Kamieńsk koło Bełchatowa


Tego nie mogły zrobić zwykłe koparki – Mąż patrzył i nie wierzył. Razem z Żoną zadzierali głowy pośrodku wielkiej równiny. Przed nimi jak byk stała góra. Zdecydowanie najwyższa góra w środkowej Polsce – mierząca 386 metrów nad poziomem morza Góra Kamieńsk


Nad poziomem ziemi i Męża szczyt był o jakieś 200 metrów (tak zwana wysokość względna), ale i tak w płaskim jak stół województwie łódzkim robił ogromne wrażenie. Podobnie jak to, że szczyt nie był tworem natury, lecz maszyn. – Chyba jakichś dino-maszyn, które później wyginęły albo odleciały do ciepłych krajów – stwierdził Mąż.


W górach pagórek ów z pewnością przepadłby niezauważony. Tu niepodzielnie panował nad dolinami. W okolicach – i to tych niezbyt bliskich – tylko Pałac Kultury i Nauki jest wyższy. Z iglicą ma 230 metrów wysokości, licząc od ziemi.


Góra Kamieńsk to chyba najdziwniejsza góra w Polsce. Nie wyciągnęły jej do góry kolejne wypiętrzenia czy ruchy tektoniczne. Nawet to ostatnie, alpejskie, które ku niebu skierowało Giewont, Rysy i spółkę. Jej czas nadszedł kilkadziesiąt lat temu. Rosnąć zaczęła dokładnie 6 czerwca 1977 roku. „Wtedy właśnie w okolicach Bełchatowa musiały osiedlić się dino-maszyny dzielące się na dino-koparki i dino-zwałowarki” – Mężowi wszystko zaczęło składać się w całość.


Życie codzienne dino-koparek musiało być nieco podobne do życia dzików czy świń. Podstawową różnicą musiało być to, że dzik szuka żołędzi lub trufli, świnia – wszystkiego, co da się zjeść a dino-koparka – węgla brunatnego.


Działalność dzików i dino-koparek różni też skala. W celu odkrycia owoców dębu wystarczy wryć się w ziemię na głębokość świńskiego ryja. Węgiel kryje się głębiej. Dino-koparki stosują zresztą inny system poszukiwań, nie ryją, lecz – na ile udało się ustalić – stosują metodę odkrywkową, odsuwając kolejne warstwy ziemi.


Odpadkami zajmują się dino-zwałowarki, żyjące zresztą z dino-koparkami w pełnej symbiozie. Odkrytą ziemię zwalają na kupę – tak długo, aż robi się z tego naprawdę duża kupa – jak w okolicy Bełchatowa właśnie. Niewiele wiemy o ich życiu i zwyczajach. Nie wiadomo na przykład, dlaczego z takim zaparciem układają ziemię na kupy. Istnieje teoria, że po prostu lubią robić duże kupy, ale najprawdopodobniej ma to ścisły związek z ich systemem żywieniowo-trawienno-wydalniczym.


Dino-koparki i dino-zwałowarki żerowały w okolicach Bełchatowa dokładnie przez 16 lat. Odeszły tak nagle jak się pojawiły – w listopadzie 1993 roku. W tym czasie przekopały, przetrawiły i wydaliły nieprawdopodobną ilość gruntu – a dokładnie, jak policzyli badacze, 1350 milionów metrów sześciennych – czyli, w skrócie, kawał góry.


Nie wiadomo dokładnie, dlaczego i dokąd odeszły dino-maszyny. Wśród wielu hipotez najbardziej prawdopodobna wydaje się ta, że przepłoszyli je ludzie. Homo erectus i do tego sapiens mieli podobno wykorzystywać upodobania dino – jak nazywali je pieszczotliwie – do kopania i podbierali im spod pysków lekkie brunatne kamienie (tak samo jak to robią ze świniami i truflami). Potem zużywali je do palenia w piecach. Gdy kamienie zaczęły się kończyć, postanowili zakopać doły, a protestujące dino-maszyny przegnać. Istnieją też hipotezy, że je oswoili i teraz każą im kopać doły gdzie indziej.


Opuszczona góra wyglądała żałośnie i ludziom kroiły się serca, gdy patrzyli na jej samotność. Nadali jej imię, obwiesili sznurami z krzesełkami i talerzykami, a na płaskim szczycie posiali wiatraki. I tak właśnie powstała najdziwniejsza w Polsce, a może i na świecie góra, której w zimie ludzie używają, by ześlizgiwać się na dwóch cienkich lub jednej grubej desce, a w lecie, by przyspieszać tętno, używając zestawu szprych i dwóch pedałów. Koniec bajki.


– Takie bajki już były. Lem je napisał. Nazywały się „Bajki robotów” – Żona wytrąciła Męża z bajkowego nastroju. Ale na wszelki wypadek szybko obejrzała się za siebie. W końcu nie wiadomo, czy gdzieś za plecami nie kryją się jakieś potwory. Jak to w bajkach.


Tekst: Łukasz i Olga Starowieyscy


Komentujesz: Mąż i żona: Najdziwniejsza góra świata

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Fotogaleria: Galeria artykułu



Tagi: bełchatów, mąż i żona, góra kamieńsk, łódz


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie