Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (381)

Jarmark Jagielloński 2011 zakończony


Jubileuszowa, V edycja Jarmarku Jagiellońskiego za nami. Jak co roku, trzymetrowa złota kura wędrowała między kamienicami Starego Miasta w orszaku mieszczan, rycerzy, kuglarzy, rzemieślników i muzyków. Historia znów splotła się ze współczesnością, wiedza spotkała się z zabawą, tradycja z awangardą, gwara z językami obcymi.


Na straganach rozstawionych na terenie Starego Miasta swoje rzemiosło zaprezentowało blisko 250 twórców ludowych. Jak co roku, Jarmark nie sprowadzał się wyłącznie do handlu, lecz był przede wszystkim prezentacją tradycji, rękodzieła i sztuki ludowej. Na straganach znalazły się m. in. rzeźby z drewna i gliny, malarstwo ludowe, ikony, wyroby kowali, kosze z wikliny i rogożyny, ozdoby wyplatane ze słomy, koronka klockowa, haft łowicki, a także zabawka ludowa, kapelusze słomiane, wyroby garncarzy z Huculszczyzny, Połtawy, Litwy i wiele innych wyrobów. Nie zabrakło również wiejskiego jadła, miodów, kaszaków, kindziuków, etc.


Przez trzy dni z zaułków Starego Miasta usłyszeć można było zarówno muzykę tradycyjną jak i nowe brzmienia inspirowane różnymi kulturami muzycznymi świata. Bogactwo inspiracji i nawiązań przedstawili m.in. Odgłos Karpat z Huculszczyzny (Ukraina), Kapela ze Wsi Warszawa, Bubliczki, Mosaic, Kwartet Wiejski, Kapele: Butrynów, Niwińskich, Leona Krzosa, Braci Tarnowskich, a do tańca porwali doskonale znani lublinianom Hollóѐnek Hungarica z Węgier oraz Real Tunel Academico (Portugalia). Codziennie na rogu ulic Złotej i Archidiakońskiej czas cofał się na chwilę o sto lat, a to za sprawą Jacka Hałasa, który przy dźwiękach liry korbowej śpiewał melancholijne pieśni z repertuaru dziadów wędrownych.


W niedzielę na Placu po Farze, podczas koncertu kończącego Jarmark, zagrały natomiast grupy Transkapela i R.U.T.A. Transkapela przekazywała emocje, wielką siłą ekspresji wciągała w trans dzięki niesamowitej, porywającej muzyce Karpat. Członkowie grupy kierowali się zasadą, że „muzyka mówi sama za siebie”, stąd nie mówili dużo, nie komentowali, nie robili długich wprowadzeń. Po prostu grali. Wyraźnie było słychać również klezmerskie inspiracje. Natomiast kiedy pojawiła się R.U.T.A., ze sceny popłynęły energetyczne punk-folkowe dźwięki, nadające szczególnej wyrazistości treści utwórów opartym na znalezionych w archiwach lub spisanych na wsi tekstach, wyrażających bunt chłopów przeciw feudalnemu systemowi. Koncert był niezwykle różnorodny, a to za sprawą zaproszonych gości: Zespołu Gulyaygorod, wykonującego tradycyjne ukraińskie pieśni oraz białoruskiej wokalistki, obdarzonej niezwykłym głosem - Nasti Niakrasavej. Koncertowi towarzyszyło fireshow. Po obu stronach sceny, w rytm muzyki igrano z ogniem, co doskonale pasowało do charakteru muzyki i tekstów.


Co wieczór na najwytrwalszych amatorów tańca ludowego czekały też Jarmarkowe Potańcówki w Yurcie Nomadów Kultury na Błoniach. Do rana spod Zamku Lubelskiego rozbrzmiewały polki, oberki, mazurki, wiwaty.


Wiele wydarzeń tegorocznego Jarmarku poświęconych zostało utrwalaniu pamięci o zanikającej kulturze ludowej. Już pierwszego dnia, wspaniały koncert obrazujący poszczególne etapy tradycyjnego wesela, poprowadził Andrzej Bieńkowski. Dawniej wesele miało bowiem wartość rytuału przejścia granicy dwóch światów. W czasie trwania obrzędu kilkakrotnie powracały słowa, pieśni, gesty i muzyka, które zapewniały młodej i młodemu pomyślne przekroczenie tej granicy.


Właśnie te momenty weselnego obrzędu ukazał A. Bieńkowski w swoim muzycznym spektaklu. Usłyszeliśmy pieśni i muzykę przypadające m. in. na chwilę błogosławieństwa, wyjazdu do kościoła, pożegnania młodej z rodzinnym domem i przekazania posagu. Obok tradycji polskiej zaistniały tu także pieśni i muzyka z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Węgier, a także zupełna perła – pieśń weselna w języku jidisz wykonana przez jedną ze śpiewaczek z Kocudzy. Podczas koncertu usłyszeliśmy śpiewaczki z zespołu Jarzębina z Kocudzy, śpiewaczki z Gałek Rusinowskich, kapele: Leona Krzosa, Braci Tarnowskich, Gacoki z Gaci Przeworskiej, Zdrowie Pięknych Pań, Odgłos Karpat z Huculszczyzny (Ukraina), a także Trio Sióstr Łukianowicz z Białorusi oraz Jacka i Alicję Hałas. Pomimo, że spektakl przebiegał według ustalonego scenariusza, żywiołowy taniec na scenie był zupełnie spontaniczny. Istne „weselne szaleństwo”!


„To już nie wróci. To już historia”- tak komentowano natomiast wystawę „Migawki z wesela. Zdjęcia wiejskich fotografów”. Prezentowane na Jarmarku Jagiellońskim zdjęcia udało się ocalić Andrzejowi i Małgorzacie Bieńkowskim w ostatniej chwili. Prace autorstwa mieszkańców wsi, weselników, a nie profesjonalnych fotografów z miasta, okazały się nie tylko dokumentem dawnych wiejskich kapel weselnych, dawnej mody i zwyczajów, ale też pięknymi obrazami, na których udało się uchwycić wyjątkowe emocje.


W ramach Kina Jarmarkowego w Archiwum Państwowym zostały zaprezentowane filmy etnograficzne Andrzeja Różyckiego pod hasłem „Dokumenty zanikającej kultury ludowej”. Autentyzm i kontekst były motywami spajającymi sześć zaprezentowanych obrazów. Dokumenty dotyczyły kolejno rzeźby sakralnej; sylwetki Marii Wnęk, ludowej malarki, mającej niezwykły stosunek do świata; beskidzkich, kilkumetrowych palm wielkanocnych; inscenizacji z szopką; bożonarodzeniowych rytuałów o symbolice wegetacyjnej wraz z uwypukloną funkcją maski; zwyczajów dożynkowych oraz symboliki drzew w kulturze ludowej.


Również warsztaty na tegorocznym Jarmarku cieszyły się dużą popularnością – przed każdym ze stoisk ustawiały się kolejki ciekawskich, zainteresowanych dawnymi metodami pracy i tradycją. Można było dowiedzieć się, jak tłoczy się olej, jak pracują kowale, podpatrzeć proces powstawania lalki motanki, podziwiać, jak za pomocą błyskawicznie migającej w dłoniach gospodyń igły, rodzą się piękne hafty. Wyjątkowe zainteresowanie wzbudziło stoisko Zespołu Rumenok z Warzewa, którego członkinie opowiadały o zastosowaniu oraz magicznych i leczniczych właściwościach rozmaitych ziół. Jak mówiła jedna z zielarek: po co używać chemii, skoro wszystko jest w naturze.


Uczestnicy Letniej Szkoły Tkactwa Ludowego mogli natomiast, w trakcie kilkudniowych warsztatów, nauczyć się techniki pracy przy warsztacie tkackim. Jarmarkowa publiczność mogła zatem na bieżąco podpatrywać jak powstają piękne kilimy, narzuty, chodniczki i bieżniki. Prawdziwe arcydzieła wyszły spod rąk mistrzyń tradycyjnego tkactwa z Polski, Ukrainy i Białorusi oraz warsztatowiczów. Feeria barw, unikatowe wzory i wyjątkowe tkaniny powstały według zasad przekazywanych z pokolenia na pokolenia.


Na tegorocznym Jarmarku nie zabrakło oczywiście Turnieju Rycerskiego o Liść ze Srebrnego Drzewa. Przez dwa dni widzowie oglądali drużynowe i indywidualne rozgrywki rycerzy z Polski, Ukrainy i Austrii, niemalże w takim kształcie, jak to miało miejsce w II połowie XV wieku. Dodatkowych wrażeń dostarczyły pokazy tresury ptaków drapieżnych i artylerii czarnoprochowej.


Jarmark Jagielloński 2011 był też prawdziwym świętem dla dzieci, na które czekało mnóstwo niecodziennych zabaw, gier, tańców i muzykowania. Teatr Wagabunda przygotował iście Magiczny Port, gdzie dzieciaki sprawdzały swoją zwinność i fantazję. Z kolei w Parku Gier i Zabaw Tradycyjnych poznawały gry i zabawy, w które bawili się jeszcze ich dziadkowie i rodzice. Każde dziecko mogło też stać się na chwilę artystą, muzykiem z prawdziwego zdarzenia - a to za sprawą Muzycznego Placu Zabaw. Niezwykłej zabawy maluchom dostarczyła Samograjka.

Zabawy w Sarnę, Zająca i wiele innych przy akompaniamencie muzyki na żywo wprost porwały dzieciaki. W Yurcie Nomadów Kultury odbyły się również dwa spektakle dla dzieci „Kusy Janek „ oraz „Jajunciek” przygotowane przez Kaję j Janusza Prusinowskich, Piotra Piszczatowskiego i Michała Żaka. Spektakle wciągały dzieci i rodziców w świat wyobrażeń, taniec, muzykę i śpiew.


W tegorocznej edycji wydarzenia udział wzięło ponad 150 tys. osób.

Kolejna edycja lubelskiego Jarmarku Jagiellońskiego odbędzie się za rok.


Komentujesz: Jarmark Jagielloński 2011 zakończony

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: jarmark jagielloński, lublin, turystyka regionalna, kuchnia regionalna, rękodzieło


Zobacz też:

Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


  • Efaa

    Fakt, zakończony, ale należy przyznać, że organizacyjnie odbyło się to bez zastrzeżeń, pierwsza klasa, wie to na pewno każdy, kto był!!w przyszłym roku też będę

    Efaa

  • Efaa

    Fakt, zakończony, ale należy przyznać, że organizacyjnie odbyło się to bez zastrzeżeń, pierwsza klasa, wie to na pewno każdy, kto był!!

    Efaa

  • ewelina1141

    witam .! .; } Jarmark Jagielloński niestety został zakończony, w tym roku był wyjątkowo udany .; } pozdrawiam organizatorów,

    ewelina1141

Zgłoś nadużycie

Skomentuj artykuł