Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Tekst: Zuzanna Csató

Jak przeżyć Euro


Tysiące kibiców na ulicach, w hotelach, sklepach i pociągach. Zmiany w rozkładach jazdy i organizacji ruchu. Emocje piłkarskie i zapowiadane manifestacje polityczne. Co robić, jak przetrwać? Bez obaw! W czerwcu masz dwie możliwości – być tam, gdzie piłkarze i kibice, albo unikać tych miejsc, zostając w domu lub jadąc tam, gdzie Euro nie dotrze. Pomożemy Ci podjąć decyzję


Armagedonu nie będzie – zapewniała jeszcze w marcu tego roku prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Walz. – Po pierwsze, to tylko pięć dni meczowych, a po drugie, rozgrywki nie będą się odbywać w szczytach powrotów z pracy. Wiele osób obawia się jednak kompletnego chaosu w miastach-gospodarzach Euro i w Krakowie, gdzie mieszkają i trenują drużyny Holandii, Anglii i Włoch. Czy zapanują nad tym sztaby kryzysowe samorządów i wojewodów? Na ile pomocne okażą się poradniki dla mieszkańców i kibiców? Czy w sytuacji kryzysowej na wysokości zadania staną ochroniarze i wzmocnione obsady policyjnych patroli? Przekonamy się niebawem.

Aby jednak zdecydować, co robić podczas Euro, warto wiedzieć, czego można się spodziewać.


Prowokator, strefy kibica i manifestacje

Lubisz przeżywać emocje piłkarskie z innymi, a nie masz biletów na stadion? Biegnij do strefy kibica. Będą one wyznaczone w każdym z miast-gospodarzy i w Krakowie (patrz ramka). Strefy – ogromne i pełne atrakcji – będą czynne nie tylko w dniach, w których są zaplanowane mecze. A to nie wszystko. Agencja Prowokator Euro Truck w 100 miastach realizuje także „Fan City Tour”, czyli mobilne strefy kibica. W każdej stanie ciężarówka z wysuwanym ogromnym (5 na 2,8 metra) ekranem, a na scenie będą występy i konkursy.


Warto również wiedzieć, że na obrzeżach miast-gospodarzy będą działać „Carlsberg FanCamp”, reklamowane jako miasteczka pełne piłkarskich emocji, klubowej zabawy i rozrywki w międzynarodowym towarzystwie. W każdym zaś 3–5 tysięcy miejsc na namioty i przyczepy kempingowe. Oj, będzie się tam działo! Gdzie dokładnie, sprawdzisz na stronie carlsbergfancamp.pl


Nie wszystko jednak da się przewidzieć. Na przykład w Warszawie misterne plany mogą zmienić zapowiadane manifestacje, między innymi taksówkarzy, a we Wrocławiu protesty nauczycieli, uczniów i ich rodziców przeciwko likwidacji szkół. Wszyscy liczą, że jeśli zablokują Euro 2012, ich głos zostanie wysłuchany. Podobnie jak kolejowi związkowcy, którzy nie wykluczają protestu właśnie podczas mistrzostw.


Jeśli chcesz uniknąć kłopotów i niespodzianek, śledź lokalne media i zaglądaj na strony internetowe miast (patrz ramka). Nie wahaj się pytać funkcjonariuszy ani któregoś z trzech tysięcy specjalnie szkolonych wolontariuszy, którzy wyjdą na ulice. To wszystko pomoże Ci zdecydować, co robić.


Kibole i zarazki mogą iść na żywioł

Pamiętaj jednak, że to od Ciebie w dużym stopniu zależy, czy wyjdziesz z Euro cało i zdrowo. Od dawna słyszeliśmy, że ma być bezpiecznie, że w ślad za kibicami z Zachodu ruszą spottersi (policjanci rozpoznający środowiska własnych kibiców), by „pomagać Polakom w ustaleniu, czy przyjechał ktoś, kto może sprawiać kłopoty”. Z Ukrainy natomiast mieliśmy dostać listę 1250 stadionowych chuliganów, co „pozwoli uniknąć konfrontacji”.


Tymczasem dwa miesiące przed Euro Najwyższa Izba Kontroli opublikowała alarmujący raport: nic nie jest gotowe, nic nie wiemy, policja działa opieszale, nie ma list osób z zagranicy z zakazem stadionowym. Uważaj: może być niebezpiecznie! Podobno do 8 czerwca to się zmieni, ale i tak trzeba samemu na siebie uważać. Nawet obecność 100 tysięcy policjantów skierowanych na Euro 2012 nie pomoże, jeśli zaplączesz się między zwaśnionych kiboli. Włącz rozsądek.


On też nakazuje w czasie Euro szczególną dbałość o higienę, która pozwoli ustrzec się przed chorobami, które przywiozą ze sobą kibice. I nie chodzi o zwykłą grypę czy zatrucie. Specjaliści ostrzegają głównie przed gośćmi ze Wschodu, bo tam szaleją wirusy różnych typów zapalenia wątroby, prątki gruźlicy oraz HIV i krętek blady (odpowiedzialny za kiłę). Przewiduje się, że do Polski zjadą też tamtejsze prostytutki, dla których taka impreza to eldorado. By się zarazić, nie trzeba mieć kontaktów z taką damą. Wystarczy pech i na przykład wizyta u tej samej, niezbyt czystej manikiurzystki.


Licz się także z tym, że nadmiar zarówno emocji, jak i zarazków spotkasz na plaży między Jelitkowem a Brzeźnem. Władze Gdańska, które oczekują przyjazdu około 250 tysięcy kibiców, z forów internetowych dowiedziały się, że część z nich chce spać i bawić się na tej plaży. To będzie noclegownia! Dlatego też miasto postarało się, by było tam (i w innych miejscach) bezpieczniej niż zwykle. Stałe punkty medyczne na plażach będą wzmocnione o dyżurujących całą dobę lekarzy, a na nadmorskie ścieżki rowerowe i spacerowe wyruszą patrole ratowników medycznych, harcerzy po kursach ratowniczych i wolontariuszy PCK.


Komentujesz: Jak przeżyć Euro?

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: warszawa, kraków, poznań, wrocław, gdańsk, euro 2012


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie