Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Ełk z lotu balonem

 


 

Nigdy wcześniej nie byłam w Ełku. Nigdy wcześniej nie leciałam balonem. Teraz żałuję, że tak późno zaczęłam, bo II Mazurskie Międzynarodowe Zawody Balonowe o Puchar Prezydenta Ełku, zorganizowane przez firmę Benkowski Team Poland, były cudownym przeżyciem.

 

 

Tekst:: Monika Węgrzyn

 

 

Do miasta wjechałam obok nowego, kolorowego osiędla malowniczo położonego nad brzegiem jeziora. Potem nadbrzeżnym bulwarem, wzdłuż ciągu hotelików, kanajpek i barków, mijając marinę, dotarłam do swojego hotelu. Wysoka skarpa wznosząca się od brzegu w stronę centrum poprzecinana wąskimi schodkami i piętrowymi balkonami przypomina włoskie miasteczka. Tylko że na dole nie morze a jezioro. Cudnie. Dopiero kilka dni później zorientowałam się, że nie cały Ełk jest tak uroczy i że ma on również swoje „gorsze”, przemysłowo-kolejowe oblicze. No ale w końcu to prawdziwe miasto, a nie sezonowy kurort. Mieszkańcy ochoczo korzystają z jego walorów rekreacyjnych. Tłumy spacerowiczów nad jeziorem, w parku i na miejskiej plaży (bardzo porządnej, z pomostami, wydzielonym kąpieliskiem i ratownikami) świadczą o tym, że nie tylko turyści lubią to miejsce.

 


Pierwsza odprawa


Ale ja tu przyjechałam nie tylko zachwycać się Ełkiem, lecz także zaznać powietrznej przygody. Wskakuję na rower (dobrze, że go wzięłam) i pędzę przez pięknie utrzymany park ze ścieżkami rowerowymi do Centrum Edukacji Ekologicznej, gdzie znalazł miejsce „sztab” zawodów balonowych. Przed drzwiami dyrektor sportowy zawodów Jerzy Borowski i kilku pilotów z zafrasowanymi minami gapią się na drzewa. Patrzę i ja, ale nic specjalnego nie widzę. Po chwili jeden z pilotów przynosi malutki, dziecięcy balonik i puszcza go w powietrze. Potem za pomocą przyrządu przypominającego dawne światłomierze śledzi jego lot. Minę ma nietęgą. Po wczorajszej paradzie dziś miały się odbyć pierwsze loty liczące się w zawodach, ale coś jest nie tak. Zaczyna się odprawa. Wszystko się wyjaśnia. Wokół wielkiego stołu piloci i członkowie załóg pochyleni nad mapami słuchają komuniaktu meteo. Wiatr jest za silny. Wieje co prawda w dobrym kierunku, ale za mocno. Bo latanie balonem jest możliwe tylko dzięki sile wiatru. To wiatr popycha balon, którm pilot może sterować tylko na osi góra-dół. Jedyne, na co może liczyć, to to, że na różnych wysokościach wiatr może (lecz nie musi) wiać w różnych kierunkach. Zmieniając wysokość, można więc próbować zmienić kierunek lotu.
Ale wiatr powinien wiać nie za szybko, z prędkością do 6 metrów na sekundę. Silniejszy jest niebezpieczny. Niewskazane jest również latanie w termice, czyli wtedy, kiedy w ciągu dnia odrywają się od ziemi bąble nagrzanego powietrza. Dlatego też latem w naszym klimacie można latać wyłącznie wczesnym rankiem i późnym popołudniem. W ciągu dnia „termika” jest zbyt silna. Pionowe ruchy powietrza mogą osiągać wtedy prędkość nawet 5 metrów na sekundę. Co gorsza, próbny balonik w czasię swojego lotu wpadł w turbulencje. Pogoda jest nielotna. W zasadzie jest na granicy, więc dyrektor decyduje, że ruszamy na miejsce startu, a tam się zobaczy i zdecyduje. Według prognozy meteo wiatr powinien słabnąć z minuty na minutę...

 



Kompromitacja po raz pierwszy


Wychodzimy przed budynek, a ja rozglądam się za balonami. Nie widzę żadnego. – A gdzie są balony? – decyduję się na pytanie. Jeden z pilotów patrzy na mnie z niedowierzaniem. – W przyczepach – odpowiada. No tak, wykazałam się totalną ignorancją, wyobrażałam sobie, że oni te balony będa ciągnąć na sznurkach jak dzieci! No dobra, wskakuję na rower i pędzę za kolumną samochodów z przyczepami na miejsce startu, na drugą stronę jeziora, na górkę. Piękne miejsce i piękny stąd widok na Ełk. Samochody ustawiają się na polu. Z przyczepek wyłaniają się powoli wielkie wiklinowe kosze, zwoje lin i ogromne, kolorowe powłoki balonów. Mają różne kształty. Balony sportowe są zazwyczaj smuklejsze od tych przeznaczonych do lotów widokowych. Na szczycie górki staje maszt. Tam „dowództwo” zawodów sprawdza siłę i kierunek wiatru. Piloci rozpakowują balony, spogladając co jakiś czas w stronę masztu. Wreszcie jest. Na masz wjeżdża czarna flaga. Nie lecimy.



Superbabcia


Kilka załóg jednak kontynuuje przygotowania do lotu. Moją uwagę przyciąga śliczna dziewczyna w sportowym kombinezonie lotnika, spokojnie i stanowczo komenderująca załogą. Ustawiają palnik, który będzie podgrzewał powietrze w powłoce balonu, włączają. Palnik zapala się z hukiem. Licznie zgromadzeni widzowie przypatrują się z ciekawością poczynaniom załóg. Obok ślicznej pilotki ustawia się do zdjęcia mała dziewczynka. Babcia robi jej zdjęcia.

 

– W telewizji usłyszałam jakąś informację o lotach – opowiada pani Krystyna Łojek. – Zaciekawiło mnie to, znalazłam w internecie namiar na organizatorów, wzięłam wnuczkę i przyjechałyśmy – mówi. Starsza wnuczka niestety rozchorowała się tuż przezd wyjazdem. Przyjechały aż z Warszawy. – Nie, z zawodu nie mam nic wspólnego z balonami – śmieje się Krystyna, w odpowiedzi na moje pytanie. – Jestem inżynierem sanitarnym, teraz już na emeryturze i bardzo lubię podróżować po Polsce i zabierać moje wnuczki. Nie wiem, czy im coś z tego, co zobaczą, w głowie zostanie, ale może tak – zamyśla się.
Niestety, nikt z publiczności nie poleci. Jest zbyt niebezpiecznie i tylko trzech pilotów decyduje się na lot mimo trudnej pogody. Trzy balony kolejno odrywają się od ziemi. Publiczność bije brawo, flesze błyskają, piloci machają na pożegnanie. Balony wznoszą się z ogromną prędkością i lecą w stronę jeziora. W promieniach zachodzącego słońca wyglądają cudnie. No i już. Koniec na dziś. Następna odprawa nazajutrz o piątej rano. Karina z babcią na piatą na pewno nie przyjadą, bo stacjonują ładnych kilkadziesiąt kilometrów od Ełku. Ale Karina zobaczyła balony i jest zadowolona. Zaimponowała mi pani Krystyna. Ot tak, usłyszała w telewizji, znalazła w inetrnecie, wzięła wnuczkę i przyjechała. I chciało jej się. U mnie medal Superbabci.



Komentujesz: Ełk z lotu balonem

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: balony, zawody, lot, ełk


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie