Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (367)

Tekst: Zuzanna Csató

Czas Hubertusa

 


Już od połowy października w całej Polsce trwają polowania, konkursy, pokazy i uczty. Kto choć raz nie widział gonitwy za lisem i nie próbował bigosu z kotła, nie dowie się, ile stracił. W tym roku nie przegapcie okazji i wybierzcie się na Hubertusa.

Tekst Zuzanna Csató


Katarzynie długo udawało się ukrywać przygotowania, ale bomba musiała wybuchnąć, gdy okazało się, że Hubert i Piotr, którzy w październiku 2011 roku kończyli 18 lat, muszą wziąć się do roboty już we wrześniu, by ich prezent udał się jak należy. Trzeci październikowy jubilat – Sławomir, tata Piotra (a zarazem partner Kasi) – swoją część pracy wykonał dużo wcześniej. Ustrzelił dzika.

– Nasi synowie mieli przyrządzić to mięso na konkurs w ramach festiwalu kulinarnego na Hubertusie Spalskim – opowiada Katarzyna Lewańska-Tukaj. – To wyszło niespodziewanie, wcześniej planowałam tylko, że pojedziemy do Spały na największe w Polsce obchody dnia świętego Huberta. To wyjazd kosztowny, ale prezent trafiony.
– Najlepszy, jaki kiedykolwiek dostaliśmy – mówią Hubert Tukaj i Piotr Podpirko. – Wszystko inne wysiada przy Spale!


Piastowie, carowie i prezydenci

Pierwsi puszczę nad Pilicą docenili książęta z rodu Piastów, polując tu na grubego zwierza. W 1884 roku jej magii uległ car Aleksander III i na łące Kacpra Spały wzniósł letnią rezydencję z pałacykiem myśliwskim i ogrodem w stylu angielskim. Mikołaj II dobudował nowe pałacyki, sieć wodno-kanalizacyjną, a nawet linię telegraficzną Spała–Petersburg. Polowania i rauty w spalskich borach poznali możni całej Europy.

Wojna 1914–1918 znacznie przetrzebiła knieje wokół Spały, ale ich nie zniszczyła. Pałacyk (nieco przerobiony, by nie przypominał o zaborcy) został letnią rezydencją polskich prezydentów. Sprowadzono żubry, wzniesiono kościół w stylu zakopiańskim. Spała piękniała.

Ukochał ją Ignacy Mościcki, zapalony myśliwy. To on w 1933 roku zainicjował Spalskie Hubertusy – święto patrona myśliwych, jeźdźców i leśników. Najznamienitsi obywatele II Rzeczypospolitej i ich goście galopowali na koniach, goniąc lisa, strzelali do dzików, danieli i jeleni, zdobywali nagrody i medale, a wieczorami balowali i degustowali wyborne dania z dziczyzny.

W socjalistycznej Polsce musiały zniknąć elity, a wraz z nimi huczne bale, polowania, jazda konna i rzecz jasna Hubertusy. W 1945 roku (już po przejściu frontu) dziwnym trafem spłonął pałac myśliwski w Spale, a resztki rezydencji nowa władza wspaniałomyślnie podarowała ludziom pracy, by nabierali sił w spalskim mikroklimacie. Mijali się tu ze sportowcami, dla których zbudowano w pobliżu Ośrodek Przygotowań Olimpijskich.


Wskrzeszenie tradycji

Po 1989 roku do Polski zaczęły wracać dawne obyczaje. Polowania nie były już przywilejem komunistycznych kacyków, a jazda konna „burżujskim wymysłem”.

– Dziś hippikę uprawia zawodniczo ponad 10 tysięcy osób i co najmniej drugie tyle rekreacyjnie – szacuje Lidia Chomentowska z Polskiego Związku Jeździeckiego. – Niemal każda, najmniejsza nawet stajnia organizuje dziś Hubertusa.
Gwoździem programu Hubertusa „konnego” jest pogoń za lisem (czyli jeźdźcem, który trzyma lisią kitę). Myśliwi święto zaczynają mszą, później jest polowanie, pokot, pokazy psów i sokolników.

Na wszystkich Hubertusach na uczestników i gości czeka jeśli nie uczta, to skromny poczęstunek z bigosem w roli głównej. W październiku i listopadzie takie imprezy organizowane są niemal w każdym powiecie w Polsce, programy są coraz bogatsze, przybywa też uczestników i obserwatorów, w tym celebrytów, którzy mają przyciągnąć media.

Spała nie pozostała w tyle. Pierwszy po wojnie Hubertus odbył się w 2000 roku i szybko stał się największą tego typu imprezą w Polsce. To już nie tylko święto i rywalizacja kilkuset myśliwych i jeźdźców, lecz także pokazy, turnieje i jarmarki. O uznanie jury rywalizują kucharze, a o życzliwość (i kasę) publiczności producenci chleba, miodów, nalewek czy wędlin.


Komentujesz: Czas Hubertusa

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: hubertus, polowanie


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


  • oz@cielesnica.com

    Polecam Pałac w Cieleśnicy w okolicy Janowa Podlaskiego. Świetne miejsce wypadowe dla amatorów koni, polowania i wędkowania.

    oz@cielesnica.com

Zgłoś nadużycie

Skomentuj artykuł