Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Chełmskie podziemia kredowe

 

Wędrując jedyną w Europie podziemną kopalnią kredy piszącej, nie można się pobrudzić, a co najwyżej... pobielić. Wedle legend tutejszy Duch Bieluch strzeże ukrytych w podziemiach skarbów i przybiera postać białego niedźwiedzia. Jako że jest on duchem dobrotliwym, spotkanie z nim wróży pomyślność.


Pod Chełmem grubość kredowych pokładów dochodzi do 800 metrów, zatem było w czym drążyć podziemny labirynt. Po przejściu 250 metrów dochodzi się do sporej sali. To miejsce, gdzie spełniają się marzenia, trzeba tylko dotknąć ściany, zamknąć oczy i pomyśleć życzenie. Aby dodać powagi tej chwili, nagle gaśnie światło, zaś z mroku, w fioletowej poświacie... jawi się sam Duch Bieluch!


Kolejną atrakcją jest staromiejska studnia o głębokości aż 30 metrów (mierzonej od poziomu rynku)! W dawnym Chełmie była ona jedyną miejską studnią, zatem tu koncentrowało się życie. I jak dowiodły archeologiczne badania, nieraz od jej głębokości zakręciło się w głowie – na dnie znaleziono pięć klepkowych wiader, łyżki a nawet... szablę! Roztargniony wojak, który ją upuścił, musiał pogodzić się ze stratą, ku radości dzisiejszych badaczy. Im głębiej, tym więcej widać odgałęzień i bocznych chodników. Powstały dzięki zapobiegliwości dawnych mieszkańców, bowiem już od XVI wieku właściciele domów w swoich piwnicach drążyli lochy, wydobywając kredę.

Przez lata miała ona wielorakie zastosowanie. Przede wszystkim wykorzystywano ją w budownictwie (między innymi do bielenia domów), ale też w kosmetyce – tworzono z niej pudry, dodawano do bielideł, proszków i past do zębów. Popyt na kredę wciąż wzrastał i wkrótce własne piwnice już nie wystarczały. Korytarze drążono pod sąsiednimi posesjami, ulicami, a nawet samym rynkiem, tworząc istny labirynt.


Szybko też przekonano się, że „kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada” – przez stulecia bowiem nieraz zdarzały się groźne zawały. W 1965 roku doszło do prawdziwej katastrofy, bowiem część ulicy wraz z budynkiem po prostu zapadły się pod ziemię! Na szczęście dziś jedyne, co może spaść turystom na głowę, to... kropelki wody!

 



Komentujesz: Chełmskie podziemia kredowe

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: kopalnia, chełm, podziemia, kreda


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie