Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (318)

Witaj w Podróży #41, kwiecień/maj 2014

Boska Grecja

Mityczny Helios przemierzający niebo na złotym rydwanie, wydobył ją z morskich fal i nazwał na cześć ukochanej nimfy: Rodos. Dziś wyspa – kojarząca się przede wszystkim ze słońcem i z wiatrem – jest popularnym celem wakacyjnych urlopów.

Tekst Sebastian Durbacz

Rodos – czwarta co do wielkości wyspa grecka – leży na styku Morza Egejskiego z Morzem Śródziemnym. I choć geograficznie należy do Azji Mniejszej, serce i duszę oddała Europie. Jej strategiczne położenie na krzyżujących się szlakach handlowych, pomiędzy trzema kontynentami, sprawiło, że w ciągu wieków gorąco tu było od wojen i najazdów, przeplatanych złotą nicią sukcesu ekonomicznego oraz rozwoju kulturowego.
Okres największej świetności wyspy przypadł na czasy antyczne, kiedy trzy miasta-państwa (Kamejros, Ialissos i Lindos) postanowiły zjednoczyć się w obronie przed najazdami Ateńczyków. W 408 r. p.n.e. powstało miasto Rodos, założone na północnym cyplu wyspy i otoczone fortyfikacjami zbudowanymi prawdopodobnie przez genialnego greckiego architekta, matematyka i urbanistę – Hippodamosa z Miletu. To właśnie o te mury rozbiła się w 305 r. p.n.e. armia Demetriosa Poliorketesa, syna Antygona Jednookiego. Legenda głosi, że dumni mieszkańcy na znak zwycięstwa zebrali porzuconą broń i odlali z niej ponad 30-metrowego Kolosa Rodyjskiego, zaliczanego do siedmiu cudów świata.
Znaczące piętno na losach i architekturze wyspy odcisnęli rycerze zakonni – joannici, którzy przybyli tu na początku XIV w., wypędzeni z Palestyny i Cypru. To dzięki nim możemy podziwiać współczesny wizerunek wyspy, utrwalony na widokówkach i w folderach reklamowych. Joannici obrali Rodos na siedzibę państwa zakonnego i rozbudowali stare miasto oraz system umocnień, w tym przepiękne zamki w Lindos, Kritinii i Monolithos. Po ich panowaniu wyspa na prawie 400 lat dostała się w ręce imperium osmańskiego, co nadało jej szczyptę orientalnego charakteru.

Wiosna, lato, jesień, zima
Dziś Rodos kojarzy się przede wszystkim ze słońcem, z wiatrem i morzem, a tym samym – z popularnym miejscem na spędzenie urlopu. Łagodny klimat śródziemnomorski, ponad 300 słonecznych dni w roku, czyste plaże i kąpieliska (ok. 30 oznaczonych Błękitną Flagą) oraz idealne warunki do uprawiania sportów wodnych – to atuty przyciągające turystów z całego świata.
Sezon trwa od kwietnia do początku listopada, ze szczytem w lipcu i sierpniu, kiedy jest sucho i nie pada, a temperatury przekraczają 30°C (uwaga na słońce, które mocno grzeje od samego rana). Najwięcej turystów przyjeżdża na Rodos w czasie wakacji (od czerwca do sierpnia) – trudno wtedy znaleźć miejsce na plaży lub choćby chwilę spokoju podczas zwiedzania. Trzeba też liczyć się z długimi kolejkami do wielu atrakcji. Dlatego też najprzyjemniej przyjechać na wyspę wiosną (w kwietniu lub maju), kiedy ruch turystyczny jeszcze się nie rozkręcił, a przyroda zachwyca soczystością barw i kolorów. Obficie kwitną wtedy krzaki hibiskusów, bugenwilli i oleandrów, którym Rodos zawdzięcza nazwę wyspy róż. Wypoczynkowi sprzyja umiarkowana temperatura 20–25°C.
Na Rodos warto przyjechać również we wrześniu, kiedy sezon powoli zamiera, ceny spadają, a woda w morzu jest wciąż nagrzana (do 24°C). Chłodniejsze dni zaczynają się dopiero w październiku. Zima to raczej czas dla aktywnych turystów, dla których idealna będzie temperatura ok. 15°C.

Na wyciągnięcie ręki
Według statystyk najwięcej Polaków jadących do Grecji odwiedza właśnie Rodos. Wszystkie liczące się biura podróży mają w swej ofercie wyjazdy dopasowane do potrzeb i zasobności portfela turystów. Touroperatorem specjalizującym się w „greckich klimatach” jest Grecos, ale można też skorzystać z oferty Itaki, Rainbow Tours, Tui, Neckermanna czy Exim Tours. Typowy pakiet zawiera przelot czarterem oraz hotel i wyżywienie. Wyjazd na siedem dni, z opcją all inclusive w 3- lub 4-gwiazdkowym hotelu, kosztuje od 1,7 do 3 tys. zł za osobę (w zależności od terminu).
Lot z Polski trwa krótko, bo niecałe 3 godz., a samoloty startują z większości dużych miast. Dokumentem uprawniającym do wjazdu i pobytu na Rodos jest ważny paszport lub dowód osobisty. Paszport przyda się, gdyby naszła nas ochota na odwiedzenie sąsiedniej Turcji. Lotnisko docelowe znajduje się 16 km od miasta Rodos, w miejscowości Paradisi. Po przylocie przesuwamy wskazówki zegarka o godzinę do przodu. Planując daty wylotu i powrotu, warto też zwrócić uwagę na to, w jakich godzinach odbywają się loty. Większość touroperatorów traktuje wylot w późnych godzinach wieczornych jako pierwszy dzień pobytu. Później będzie nam brakowało tego dnia! Trzeba również pamiętać, że standard hoteli w Grecji jest trochę niższy niż w innych krajach europejskich.


Komentujesz: Boska Grecja

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: grecja


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie