Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj

» Wyszukiwanie zaawansowane



Szukaj


Szukaj

Szukaj

Nie masz pomysłu na wczasy?


« Powrót do inspiracji (227)

Bogactwa kowarskich sztolni


Kowary od dłuższego czasu figurowały na liście miejsc, które zamierzałam odwiedzić w Kotlinie Jeleniogórskiej. Magnesem były sztolnie, w których poprowadzono podziemną trasę turystyczną

 

TEKST::. EWA CZOPEK

 

Miasto od wieków słynęło z kopalń, a wydobywanie i przetapianie rud żelaza było podstawą jego rozwoju. W Kowarach oprócz rud żelaza wydobywano również rudę uranu. Przed II wojną światową Niemcy wykorzystywali ją do badań nad energią jądrową. Natomiast już po wojnie ten radioaktywny minerał pozyskiwany był na potrzeby Związku Radzieckiego. Miał posłużyć do wyprodukowania bomby atomowej.

 

Do 1973 roku w Kowarach wydrążono 24 sztolnie o łącznej długości 74 kilometrów. Mnie przyciągnęła tu kopalnia odkrywkowa Podgórze, wydrążona u stóp zalesionego wzgórza. Działała ona w latach 1948–1958. Dziś nie żyje już żaden z górników pracujących niegdyś w tej sztolni, a i ona przestała pełnić swoją funkcję.

W 2000 roku, po latach zastoju, sztolnia jednak ponownie ożyła. Tym razem w zupełnie innym charakterze. W tym bowiem roku grupa pasjonatów otworzyła tu podziemną trasę turystyczną.
Przejście 1200 metrów zajmuje około godziny.



O promieniowaniu


Pora zatem rozpocząć zwiedzanie. Po przekroczeniu bramy, tuż przy wejściu, trafiamy na metalowy kosz z kaskami ochronnymi, przeznaczonymi zwłaszcza dla osób mających co najmniej 165 centymetrów wzrostu. Ku naszemu rozbawieniu okazało się, że osoby o centymetr niższe również powinny chronić głowę, ponieważ do wzrostu należy doliczyć podeszwę buta. Grupie towarzyszy przewodniczka (zamiennie z przewodnikiem) w stroju walońskim, czyli w czerwonej szacie i spiczastym kapeluszu.

 

Kowarskie sztolnie nazywane są skarbcem Walonów. Był to lud pochodzący z terenu dzisiejszej Belgii. W średniowieczu przybył w Sudety. Walonowie byli mistrzami w wyszukiwaniu i obróbce
minerałów.

Przewodniczka zatrzymywała się przy kolejnych atrakcjach, by ze swadą i dużym poczuciem humoru opowiadać o historii tego miejsca oraz ciężkiej pracy górników. Jej sympatyczne uszczypliwości na tematy damsko-męskie ubarwiły opowieść i wprawiły wszystkich w wesoły nastrój. Dowiedziałam się między innymi, że każdy człowiek naturalnie promieniuje, przy czym mężczyźni z większą siłą niż kobiety, gdyż wydzielają dodatkowo promieniowanie jądrowe. Natomiast wszyscy, już bez względu na płeć, jesteśmy silnie napromieniowani, jeżeli spędzamy dużo
czasu przed telewizorem i komputerem. Tę szkodliwą energię może pochłonąć i z neutralizować kryształ górski położony koło ekranu. Ten przezroczysty minerał, oraz inne rodzaje kamieni, na przykład fioletowe ametysty, obejrzałam w gablotach wykutych w ścianach sztolni.

Mijaliśmy też Grotę Uranową, w której kiedyś natrafiono na rudę uranu. Miejsce to osłania niewielki ochronny ekran ze szkła ołowiowego. Dzięki temu nie zostaliśmy napromieniowani i nie będziemy w nocy świecić. Przewodniczka licznikiem Geigera zmierzyła promieniowanie przed i za ekranem. Różnica była znacząca!

Chwilę grozy przeżyliśmy przy ścianie z założonymi – rzekomo – ładunkami wybuchowymi. Przewodniczka chwyciła detonator, stwierdziła, że w zasadzie nie ma sensu liczyć do trzech (jak to się
robi zazwyczaj w takich sytuacjach), po czym sprytnie odwróciła naszą uwagę i z całej siły tupnęła w blachę na podłodze. Cała grupa aż się wzdrygnęła od huku!



Komentujesz: Bogactwa kowarskich sztolni

Wpisz komentarz

Zamknij to okno
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wystawiać komentarze

Tagi: sztolnia, wrocław, kowary, kopalnia


Wasza ocena:


Wyślij link do znajomego!

Zamknij to okno
Prześlij poniższy link do znajomego najwygodniejszą dla Ciebie formą :


Wasze komentarze

Skomentuj artykuł


    Jeszcze nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Zgłoś nadużycie