jedzenie na droge

jedzenie na droge

Postprzez monika.wegrzyn@polskawita.pl » Piątek, 30 Kwiecień 2010, 09:59

Ktos ma jakies pomysly na jedzenie na droge. Podrozuje z dziecmi i musze miec przy sobie male co-nie-co. Jajka na twardo smierdza i sie krusza, kanapki szybko przestaja byc apetyczne. Cwicze ostatnio z "wynalazkami" w ciescie typu hinduskie somosy czy zawijance z brokulami i serem ale to dosc pracochlonne i "suche". Ciezko sie je bez popitki a z popitka to juz cala uczta do rozlozenia. Jednym slowem szukam czegos co ladnie pachnie, latwo sie je i nie brudzi (: Ktos cos slyszal??
monika.wegrzyn@polskawita.pl
 
Posty: 5
Dołączenie: Czwartek, 17 Wrzesień 2009, 14:28

Re: jedzenie na droge

Postprzez monika.wegrzyn@polskawita.pl » Poniedziałek, 14 Czerwiec 2010, 09:53

Dostalam taki przepis na wariacje na temat pierogow ruskich (ulubione danie moich dzieci) , zrobilam, sprawdzil sie genialnie w podrozy z tym ze nie dalam rozmarynu bo dzieci!. Zrobilam z podwojnej porcji i w kartoniku postwilam na siedzeniu miedzy dzieciakami. Poszly wszystkie pierozki zanim dojechalismy na d Biebrze. Robi sie bardzo fajnie i szyzbko, ciasto jest latwe. Idzie duzo szybciej niz klasyczne piergi! Szukam nastepnych moze sie komu przyda!
Przepis:

Ciasto:
400 g mąki
200 g masła
2 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki soli
1 jajko

Farsz:
130 g fety
350 g ugotowanych ziemniaków
1 cebula dymka, drobno posiekana, bez szczypioru
2 łyżki oliwy z oliwek lub masła
2 łyżeczki świeżego, drobno posiekanego rozmarynu
pieprz do smaku

do posmarowania : jajko wymieszane z 2 łyżkami śmietany

Farsz:
Wszystkie składniki wymieszać. Odstawić.

Ciasto:
Mąkę posiekać z masłem szerokim nożem. Dodać pozostałe składniki i zagnieść gładkie ciasto, które należy uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić przez 30 minut. Następnie rozwałkować na grubość 3 mm i wycinać koła o średnicy 12 cm. Wypełniać farszem (ok. 2 łyżek).
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i posmarować jajkiem wymieszanym ze śmietaną.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Piec ok. 30-40 minut.
monika.wegrzyn@polskawita.pl
 
Posty: 5
Dołączenie: Czwartek, 17 Wrzesień 2009, 14:28

Re: jedzenie na droge

Postprzez nina-nina » Poniedziałek, 14 Czerwiec 2010, 11:06

U mnie furore robia drozdzowe slimaki :D
Robi sie tak;
ciasto: pół kilo mąki
50 g drożdży
kostka masła
1 żółtko
1 jajko
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
2-3 łyżki mleka
1 łyżka śmietamy 22%

farsz
1 brokuł
2-3 zmieniaki
1/3 opakowania fety
czosnek, gałka
oliwa

Drożdże rozczynić z cukrem i mlekiem. Mąkę posiekać z masłem, dodać podrożśnięte drożdże, jajko, żółtko, i śmietanę. Zagnieśc ciasto, przykryć i zostawić do wyrośnięcia.
Brokuła podzielic na różyczki i ugotować na parze (10 minut). Zmieniaki obrać, koroic z malutką kosteczkę i podsmażyć na oliwie z dodatkiem czosnku, dodac brokuły o fetę. Całośc rozgnieśc tłuczkiem do zimniaków. Doprawić gałką.
Ciasto podzielić na 2 częsci. Każdą rozwałkowac na prostokąt. Rozłożyć połowę nadzienia. Zwinąć wzdłuż dłuższgeo boku. dobrze przykleić na końcu. POwstaje rulon jak na roladę. Teraz rulon kroimy w poprzek na plastry grubości palca (grubego palca!). Układamy na blasze, an papierze ślimaki, smarujemy oliwa i pieczemy w temperaturz 180 stopni aż się leciutko zrumienią. Po wyjęciu jeszcze raz pędzelkiem samruje oliwą, żeby były mięciutkie. Z druga porcją ciasta i farszu oczywiscie robimy to samo co z pierwsza! :)
Ślimaku sa najlepsze tego samego dnia ale nastepnego tez OK. Trzeba trzymać w folii bo obsychają. Farsz możn aoczywiście zrobić jakikolwiek np zmieniaki, szynka, cebulka itd.
Szerokiej drogi!! i Wszystkiego smacznego
nina-nina
 
Posty: 4
Dołączenie: Środa, 10 Luty 2010, 13:28

Re: jedzenie na droge

Postprzez maryla.musidlowska@gazeta.pl » Wtorek, 15 Czerwiec 2010, 09:59

Najfajniejsze jedzenie w podróży to, to które się spotyka po drodze. Knajpki w miejscowościach, przez które się przejeżdża, albo przydrożne zajazdy i budki. Żeby się nie zatruć trzeba zatrzymywać się przy tych, przy których stoi dużo tirów. Tirowcy znają się nie tylko na tirówkach ale też na przydrożnym żarciu, bo jest ich chlebem powszednim :)
Z takiego żarcie do samochodu, to biorę zawsze małe kanapki, suszone owoce - figi, żurawiny i wodę w butelkach z dziubkiem. Tylko wodę, bo te wszystkie słodkie soki i zajzajery, jak się rozleją, to dramat klejący się robi. Nie biorę twardych owoców, ani tych z pestkami jak morele, brzoskwinie, nektarynki, bo mam fioła, że można się nimi w podroży zadławić na śmierć. Ale najbardziej w podróży lubię się zatrzymać w jakiejś nieznanej knajpce.
maryla.musidlowska@gazeta.pl
 
Posty: 1
Dołączenie: Wtorek, 15 Czerwiec 2010, 09:43

Re: jedzenie na droge

Postprzez Sebahak » Piątek, 18 Marzec 2011, 12:09

he he :D
Sebahak
 
Posty: 1
Dołączenie: Piątek, 18 Marzec 2011, 12:07

Re: jedzenie na droge

Postprzez galadhriel » Poniedziałek, 01 Sierpień 2011, 16:39

Ja na drogę zwykle zabieram po prostu kanapki. Przygotowuje się je naprawdę szybko, można wręcz "taśmowo": najpierw posmarować wszystkie kromki, potem dodawać plasterki sera czy szynki albo liście sałaty... Żeby nie było "sucho", dodaję plastry pomidora bądź ogórka - z jednego wystarczy plastrów na dużo kanapek. Potem wszystkie kromki poskładać w pary i popakować. A do picia po prostu woda mineralna - nie brudzi (co najwyżej trochę pomoczy na chwilę) i gasi pragnienie lepiej niż soki czy jakieś gazowane napoje. Lubię też zabierać jabłka lub banany, ale przy długiej podróży może być problem z ogryzkami/skórkami...
galadhriel
 
Posty: 1
Dołączenie: Niedziela, 31 Lipiec 2011, 17:05

Re: jedzenie na droge

Postprzez Alina68 » Poniedziałek, 22 Październik 2012, 20:51

Ja zamiast zabierać gotowe kanapki wolę wziąć ze sobą półprodukty i w przerwie w podróży przygotować smaczne i świeże kanapeczki. Na pewno potrzebne będą wędlina i ser w plasterkach, super sprawdza się w tym wypadku Serenada, do tego trzeba pamiętać o nożu, małej deseczce lub plastikowym talerzu, które potrzebne będą do pokrojenia warzyw. Do tego obowiązkowo herbatka z cytryną w termosie:)
Alina68
 
Posty: 2
Dołączenie: Piątek, 19 Październik 2012, 19:06


Powróć do Witaj w Podróży – portal miłośników podróży